Pierwsza wygrana u siebie, ZAKSA na fali
PlusLiga
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
3:0
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
19 października 2018, 18:00
Kędzierzyn-Koźle
25:15 25:14 25:18

W znakomitym stylu nasz zespół zainaugurował sezon na własnym terenie. W meczu 3. kolejki PlusLigi ZAKSA bez większych problemów pokonała Chemik Bydgoszcz 3:0. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został nasz kapitan – Benjamin Toniutti.

Pierwsze spotkanie na własnym terenie rozpoczęło się udanie dla naszego zespołu. Zagrania Sama Deroo z lewego skrzydła i zerwane ataki gości dały nam minimalna zaliczkę (3:1). Równie regularny w ataku był Aleksander Śliwka, nasz mistrz świata siłowe zagrania przeplatał plasami, również te zagrania sprawiały przyjezdnym sporo problemów. Podopieczni Jakuba Bednaruka mogli liczyć na nie mniej skutecznego Kovacevicia. To była dopiero próbka możliwości naszego zespołu, kolejną serię punktową zagwarantował nam celny serwis Łukasza Kaczmarka. Problemy z przyjęciem bydgoszczan i kontrataki wykorzystywane przez wicemistrzów Polski zmusiły trenera Chemika do reakcji (11:4). Pauza nie odbudowała przyjezdnych, czujny w bloku był Mateusz Bieniek, środkowy ZAKSY imponował również skutecznością w ataku. Zryw bydgoszczan pozwolił im nieco odrobić straty, jednak bez wątpienia to nasz zespół dyktował warunki. Ręki w ataku nie wstrzymywali Deroo ze Śliwką, a przy zagrywce Łukasza Kaczmarka ponownie uciekliśmy rywalom (19:11). Serwis bez wątpienia był atutem naszego zespołu, przyjezdni popełniali coraz więcej błędów własnych. W kluczowej części seta cenne punkty blokiem na konto naszego zespołu zapisał Sam Deroo (23:15). W tej odsłonie Chemik Bydgoszcz nie zdobył już żadnego punktu, partie efektownym atakiem z kontrataku zakończył Łukasz Kaczmarek (25:15).

20181019LUK_102

W odsłonie kolejnej rywale nieco dłużej stawiali nam opór, przy wymianie ciosów w ataku Benjamin Toniutti uaktywniał grę przez środek, gdzie dobre noty zbierał Mateusz Bieniek (4:4). Przyjezdni wyciągnęli wnioski z poprzedniego seta, nie pozwalając naszej drużynie na serię punktową (10:10). Dopiero zagrywki Mateusza Bieńka sprawiły bydgoszczanom więcej problemów, w bloku punktowali Kaczmarek/Wiśniewski i Deroo zmuszając trenera Bednaruka do reakcji (12:10). Serię naszego zespołu przerwał Morozau, jednak celna zagrywka Sama Deroo zwiększyła prowadzenie na 16:12. Nasz przyjmujący kontynuował dobra grę, nawet przerwa na żądanie gości nie wybiła z rytmu Sama Deroo, regularna zagrywka i kolejne punktowe bloki pokazały niemoc przyjezdnych. Na siatce kolejno zapędy rywali tłumili Łukasz Wiśniewski i Aleksander Śliwka. Tym samym jeszcze przed przekroczeniem progu dwudziestu punktów zdobytych w secie ZAKSA prowadziła siedmioma punktami. Problemy z przyjęciem nie dotyczyły ZAKSY, Paweł Zatorski dokładnie dogrywał zagrywki rywali, a Benjamin Toniutti posyłał piłki do Łukasza Kaczmarka, który rozstrzygał akcje na naszą korzyść. Swoją dobrą dyspozycję (również w elemencie zagrywki) potwierdzał Łukasz Wiśniewski. Przy dłuższych wymianach nie brakowało widowiskowych zagrań jak m.in atak Sama Deroo z drugiej piłki. W końcówce seta czujnością przy wykorzystywaniu wideoweryfikacji wykazał się Andrea Gardini i prowadziliśmy już 23:13. Tej zaliczki nasz zespół nie wypuścił z rąk, wygrywając jeszcze pewniej niż w odsłonie premierowej (25:14).

20181019LUK_085

Równie pewnie rozpoczęliśmy trzecią partię spotkania (2:0), bydgoszczanie zdołali jeszcze zniwelować stratę jednak nie był to początek gry na styku. Zdecydowanie zespołem narzucającym rytm gry była ZAKSA. Podopieczni Andrei Gardiniego grali cierpliwie, obijając blok rywali i ponawiając akcje. Kiedy na skuteczności stracił jeden z najpewniejszych punktów bydgoszczan (Kovacević) kędzierzynianie przystąpili do budowania dystansu (7:4). Serbski przyjmujący Chemika Bydgoszcz uaktywnił się jeszcze w polu serwisowym, przywracając swojej drużynie nadzieję (8:7). Nasz zespół nie zwalniał jednak tempa, podopieczni Andrei Gardiniego przetrzymali napór ze strony rywali, po chwili przystępując do ataku. I tak przejęcie kontroli nad rywalizacją było tylko kwestią czasu, gospodarzom wychodziło praktycznie wszystko, niezmiennie mocnym punktem wicemistrzów Polski był serwis. Zagrywki Sama Deroo w końcówce seta pozwoliły utrzymywać bezpieczną, siedmiopunktową przewagę (17:10). Pojedyncze skuteczne zagrania Kovacevicia czy Filipiaka nie wiele mogły zmienić. W kluczowej części partii swoje noty w ataku poprawiał jeszcze Aleksander Śliwka przybliżając nasz zespół do wygranej (20:13). Dobrą zmianę dał jeszcze Sławomir Jungiewicz, kończąc spotkanie skutecznym atakiem (25:18).

MVP meczu-Benjamin Toniutti

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - Chemik Bydgoszcz

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Chemik Bydgoszcz 3:0

(25:15, 25:14, 25:18)