Imponująca seria ZAKSY przerwana

  • PlusLiga
  • faza zasadnicza
  • kolejka 20
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Asseco Resovia Rzeszów TV: Polsat Sport
0:3
17:25 21:25 21:25

Przegraną z Asseco Resovią Rzeszów kończymy serię zwycięstw na ligowych parkietach. W meczu 20. kolejki PlusLigi nasz zespół uległ 0:3 gościom z Rzeszowa. MVP meczu wybrany został Kawika Shoji.

Pierwsze akcje spotkania zapowiadały wyrównaną walkę, przy czujnej grze obronnej siatkarzy obu ekip nie brakowało długich wymian. Nasz zespół mógł liczyć na skuteczność Łukasza Kaczmarka w ataku, zagraniem z drugiej linii w polu rywali zameldował się Olek Śliwka. Naszym zawodnikom odpowiadali Jarosz z Buszkiem, co sprzyjało grze na styku (2:3). Przyjezdnym nieco pomogły regularne zagrywki Davida Smith’a i niespodziewanie to Resovia wyszła na kilkupunktowe prowadzenie -5:2. Siatkarze naszego zespołu przetrzymali napór ze strony rywali, a ustawienie z Benjaminem Toniuttim pozwoliło nam nieco zniwelować dystans (6:8). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, kolejne kontry należały do gości i przewaga Resovii ponownie wzrosła do sześciu punktó0w i Andrea Gardini zdecydował się przerwać grę (7:13). Pauza podziałała, bowiem kolejne akcje należały do Łukasza Kaczmarka. Niezmiennie jednak chcąc odrobić stratę musieliśmy szukać serii punktowych (11:16). Dobrą zmianę w końcówce seta dał jeszcze James Shaw, jednak punktowe bloki rzeszowian sprzyjały utrzymywaniu dystansu. Pojedyncze skuteczne ataki Rafała Szymury dawały nam jeszcze nadzieję na przedłużenie losów seta, niestety przy stanie 7:24 to przyjezdni mieli pierwsza piłkę setową. Tę szansę zespół trenera Cretu wykorzystał, obejmując prowadzenie w meczu (17:25).

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - Asseco Resovia Rzeszow

Wyciągając wnioski z pierwszego seta w drugiej partii nasz zespół nie pozwolił tak szybko uciec rywalom. Mocny start zagwarantowały Resovii skuteczne bloki, jednak nasz zespół odpłacił się rywalom tym samym, w dłuższych wymianach mogliśmy liczyć na skuteczność Olka Śliwki na lewym skrzydle, pewnie blok rywali obijał również Łukasz Kaczmarek (7:7). Przy grze na styku nasz zespół na prowadzenie wyprowadzili Łukasz Kaczmarek z Mateuszem Bieńkiem, atakujący kędzierzynian sprawiał spore problemy przyjmującym Resovii, celne zagrywki swojego kolegi wykorzystywał nasz mistrz świata, punktując na środku siatki. Po chwili podobnym zagraniem odwdzięczył się nam David Smith. Tym razem szybciej do głosu doszli kędzierzynianie, przyjezdni nie ustrzegli się natomiast błędów własnych i prowadziliśmy 13:11. Dwa oczka zaliczki nie okazały się wystarczające, przerwa na żądanie trenera Cretu pozwoliła przebudzić się ekipie z Podkarpacia, od bloku rywali odbił się Rafał Szymura i tym razem to Andrea Gardini musiał interweniować (16:18). ZAKSA po raz kolejny pokazała siłę charakteru, czujna gra na siatce i zagrania Olka Śliwki pozwoliły doprowadzić nam do wyrównania. W kluczowej części seta utrzymywała się gra na styku (21:21). Niestety błędy własne naszego zespołu bezlitośnie wykorzystali rywale, wychodząc na prowadzenie przy zagrywkach Rafała Buszka – 24:21. Andrea Gardini przywołał jeszcze swoich podopiecznych do siebie, zerwany atak Łukasza Wiśniewskiego zakończył jednak seta (21:25).

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - Asseco Resovia Rzeszow

W trzecim secie ZAKSA przystąpiła do ataku od pierwszych akcji, po etapie gry punkt za punkt nasz zespół wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (9:7). Nasz zespół miał szanse podwyższyć jeszcze dystans, jednak zryw rzeszowian doprowadził do wyrównania (10:10). Tym razem dość szybko nasz trener musiał interweniować. Po wznowieniu rywalizacji utrzymywaliśmy grę na styku, na środku siatki nie mylili się Wiśniewski z Bieńkiem, nieco problemów sprawiał nam blok rywali. I tak rzeszowianie powstrzymując na skrzydle Olka Śliwkę wyszli na dwupunktowe prowadzenie. W tej części spotkania celne zagrania na siatce przeplatały błędy popełniane przez siatkarzy obu ekip w polu serwisowym. Szukając poprawy w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła Andrea Gardini zadaniowo desygnował do gry Tomka Kalembkę, nasz środkowy skutecznie odrzucił rywali od siatki, w kontrataku nie zawiódł Rafał Szymura i doprowadziliśmy do wyrównania (19:19). Niestety powtórzył się scenariusz z wcześniejszego seta, w którym czujna gra w bloku pozwoliła rzeszowianom uciec, atak Rossarda postawił nasz zespół w trudnej sytuacji (21:24). Tę szansę goście wykorzystali, wygrywając 25:21.

MVP meczu – Kawika Shoji (Asseco Resovia Rzeszów)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Asseco Resovia Rzeszów 0:3
(17:25, 21:25, 21:25)