ZAKSA na fali, kolejna wygrana bez straty seta!

  • PlusLiga
  • faza zasadnicza
  • kolejka 6
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Jastrzębski Węgiel TV: Polsat Sport, Ipla.tv
3:0
25:18 25:22 25:20

Trzy sety wystarczyły naszej drużynie do kolejnego zwycięstwa. W konfrontacji z Jastrzębskim Węglem nie brakowało emocji, jednak w kluczowych momentach lepiej reagowali siatkarze ZAKSY, wyróżnienie MVP meczu trafiło do naszego libero – Pawła Zatorskiego.

Spotkanie nieco lepiej rozpoczęło się dla gości, jednak czujna gra w bloku naszego zespołu i zagrywki Łukasza Kaczmarka w ekspresowym tempie wyrównały stan (3:3). Wykorzystując dokładne przyjęcie swoich kolegów Benjamin Toniutti uaktywniał na środku siatki Mateusza Bieńka, w zagraniach z przechodzącej piłki nie mylił się Sam Deroo, co sprzyjało utrzymywaniu kontaktu punktowego (7:7). W szeregach jastrzębian skuteczny w tej części meczu był Dawid Konarski, jednak również na atakującego Jastrzębskiego Węgla nasz blok znalazł metodę, a kiedy asem serwisowym popisał się Łukasz Kaczmarek to ZAKSA wyszła na dwupunktowe prowadzenie (12:10) zmuszając do reakcji trenera de Giorgiego. Pauza nie wybiła z rytmu naszego zespołu, serię w polu serwisowym kontynuował nasz atakujący, sprytem przy dłuższych wymianach wykazywał się Aleksander Śliwka. Przy serii punktowej podopieczni Andrei Gardiniego prowadzili już 14:10. Praktycznie od początku spotkania byliśmy świadkami zaciętej gry, nie brakowało widowiskowych obron i dłuższych wymian w ataku. Wypracowanej przy serwisach Łukasza Kaczmarka przewagi nie pozwoliliśmy sobie odebrać, i tak w końcówce trener gości ponownie musiał przerywać grę (17:12). ZAKSA kontynuowała swoją dobrą grę, problemów z omijaniem bloku rywali nie miał Sam Deroo, na środku siatki pewnie kolejne akcje kończyli Łukasz Wiśniewski i Mateusz Bieniek i w kluczowej części seta było już 21:15. Tej zaliczki nie wypuściliśmy z rąk, rywali pocelował jeszcze Łukasz Kaczmarek i ZAKSA wygrywając pewnie 25:18 objęła oprowadzenie w meczu 1:0.

ZAKSA Kedzierzyn Kozle - Jastrzebski Wegiel

Odsłona kolejna to wymiana sił w ataku od pierwszych akcji, dość długo żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższej przewagi (8:8). Podobnie jak w partii premierowej w obozie rywali pewnym punktem był znany w Kędzierzynie-Koźlu Dawid Konarski, my mogliśmy liczyć na duet Kaczmarek/Śliwka. Kędzierzynianie pewnie obijali blok rywali, przyjezdni odpowiadali tym samym. Skuteczne zagrania na siatce przeplatały błędy popełniane w polu serwisowym. Pojedyncze pomyłki nie wpłynęły znacząco na poziom widowiska, przy wyrównanej grze trudno było wypracować prowadzenie porównywalne do tego z pierwszego seta. Czujna gra w obronie Pawła Zatorskiego i regularna, celna zagrywka naszego kapitana pozwoliły ZAKSIE odzyskać prowadzenie (14:13). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, aktywność w bloku Lyneel’a ponownie postawiła w lepszej sytuacji podopiecznych Ferdinando de Giorgiego. Siła zagrywki niezmiennie sprzyjała ZAKSIE, swoje noty w tym elemencie poprawił jeszcze Sam Deroo, na środku siatki nie zawodził Mateusz Bieniek. Gra punkt a punkt utrzymywała się praktycznie na przestrzeni całego seta (19:19). W decydującej części seta znakomite obrony Pawła Zatorskiego i kontrataki naszego zespołu dały nam dwupunktowe prowadzenie (22:20). Kolejne wybloki i zagrania Sama Deroo z lewego skrzydła przybliżały nas do celu, a blok na Lyneelu dał ekipie Andrei Gardiniego pierwszą piłkę setową (24:21). Jastrzębianie bronili się jeszcze, nie zdołali odwrócić losów seta, kropkę nad „i” postawił Łukasz Wiśniewski (25:22).

ZAKSA Kedzierzyn Kozle - Jastrzebski Wegiel

Trzeci set to powtórka z odsłony wcześniejszej, przy wymianie sił w ataku z minimalnego prowadzenia mogła cieszyć się ZAKSA. Po naszej stronie siatki nie zawodził skuteczny Sam Deroo (4:3). Wykorzystując dokładne przyjęcie swoich kolegów Benjamin Toniutti posyłał kolejne piłki do Mateusza Bieńka, a ten kończył kolejne ataki (8:7). Zryw jastrzębian przy zagrywce Grzegorza Kosoka odwrócił jeszcze sytuacje i to goście mogli się pochwalić dwupunktową zaliczką. Reakcja naszego trenera była niemal natychmiastowa i Andrea Gardini zdecydował się przerwać grę. Pauza uspokoiła nieco grę ZAKSY, po chwili serię rywali przerwał Sam Deroo, kolejne zagrania Belga oraz dłuższa wymiana zwieńczona atakiem Łukasza Kaczmarka wyrównały stan (12:12). Kolejne akcje to popis gry na lewym skrzydle Aleksandra Śliwki i prowadzenie ZAKSY 15:13. Tym razem dość szybko obie przerwy musiał wykorzystać trener gości, bo przy kolejnej serii naszego bloku było już 17:13. Zerwane ataki rywali zwiększyły dodatkowo dystans do pięciu punktów. Nasi zawodnicy do punktów zdobywanych w ataku dodali kolejne bloki, Ferdinando de Giorgi rotował jeszcze składem, na boisku pojawił się m.in. Salvador Oliva. Przyjezdni nie zdołali zatrzymać rozpędzonej ZAKSY i to my wygraliśmy25:20 i w całym meczu 3:0.

MVP spotkania – Paweł Zatorski.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle -Jastrzębski Węgiel 3:0

(25:18, 25:22, 25: 20)