ZAKSA lepsza od Onico Warszawy

  • mecz towarzyski
VERVA Warszawa ORLEN Paliwa ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
1:4
23:25 21:25 25:18 22:25 7:15

Dość nietypowym wynikiem, 4:1, zakończył się rozgrywany w Częstochowie mecz towarzyski ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z Onico Warszawą. Po osiągnięciu przez nasz zespół rezultatu 3:1 trenerzy obu ekip umówili się na rozegranie dodatkowej partii. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Łukasz Wiśniewski.

Piątkowe spotkanie było dla trenerów obu ekip znakomitą okazją do przetestowania różnych wariantów ustawienia. ZAKSA spotkanie rozpoczęła składem, jakim rozgrywaliśmy ostatnie mecze fazy zasadniczej PlusLigi, a więc na parkiecie zobaczyliśmy wracającego do gry po kontuzji Sama Deroo. To właśnie belgijski przyjmujący pewnym atakiem rozpoczął rywalizację. Odsłona premierowa to wyjątkowo wyrównana gra, przy wymianie sił w ataku Benjamin Toniutti uaktywniał grę przez środek, gdzie swoją dobrą dyspozycję potwierdzali Mateusz Bieniek z Łukaszem Wiśniewski. Początkowo to ZAKSA była o krok dalej, regularne zagrywki Bartosza Kurka i kontrataki w wykonaniu stołecznych odwróciły sytuację i traciliśmy do rywali trzy oczka (12:15). Czujność na siatce Mateusza Bieńka uspokoiła nieco grę i po chwili Stephane Antiga musiał reagować. Czujna gra na siatce naszego mistrza świata i błędy własne rywali dały ekipie Andrei Gardiniego kilkupunktową zaliczkę, w kluczowej części seta nie zawodził Sam Deroo, kropkę nad „i” postawił natomiast Mateusz Bieniek (25:23).

Jeszcze lepiej dla naszego zespołu układała się druga partia spotkania. Zagrania Sama Deroo i Łukasza Wiśniewskiego pozwoliły ZAKSIE zbudować trzypunktową zaliczkę. W tej odsłonie trener Antiga dość szybko przystąpił do rotowania składem, desygnując do gry Nikołaja Penczewa. Niemoc swojego zespołu przerwał Bartosz Kurek (6:5). Skuteczność w zagraniach z pierwszych akcji i efektowna gra obronna sprzyjała jednak ekipie Andrei Gardiniego i to ZAKSA kontrolując sytuację prowadziła 14:10. Niestety przy zmienności sytuacji stołeczni zdołali wrócić jeszcze do gry i po kolejnym celnym ataku Bartosza Kurka było już 15:14. Tego dnia mocnym punktem naszego zespołu był serwis, zagrywki Mateusza Bieńka ponownie zostawiły stołecznych w tyle. Ani rotacje w składzie ani przerwy na żądanie nie uratowały zespołu trenera Antigi, podobnie jak partię premierową również ten set skutecznym atakiem zakończył Mateusz Bieniek (25:21)._MG_0961

Role się odwróciły w trzecim secie, ta odsłona rozpoczęła się po myśli siatkarzy z Warszawy, którzy prowadzili już 10:3. W ataku szans nie marnował Kurek, swój zespół regularnym i celnym serwisem wsparł Vigrass. Problemy z przyjęciem naszego zespołu niestety miały odzwierciedlenie na tablicy wyników. W tej odsłonie trener Gardini wprowadził nieco więcej zmian. Jako pierwsi na boisku pojawili się Rafał Szymura i Mateusz Sacharewicz. Nie zabrakło też podwójnej zmiany, gdzie miejsce duetu Toniutti/Kaczmarek zajęli Brandon Koppers i Przemysław Stępień. Ataki Rafała Szymury i punktowa zagrywka Olka Śliwki poprawiły nieco sytuację ZAKSY w końcówce seta (16:20). Pogoń za rywalami przyszła za późno, Koppersa na bloku złapał jeszcze Penczew, dobrze do gry wprowadził się Vernon-Evans i to reprezentant Kanady zakończył tę partię (18:25).

W kolejnej odsłonie spotkania do gry włączył się jeszcze Tomek Kalembka, na parkiecie pojawił się ponownie Łukasz Kaczmarek. Również Stephane Antiga przystąpił do mocniejszego rotowania składem, dając szansę zawodnikom, którzy w tym sezonie nie grali zbyt wiele. Gra na styku utrzymywała się do stanu 9:9. Punktowa zagrywka Mateusza Sacharewicza i pewność w ataku Rafała Szymury wyprowadziły nasz zespół na kilkupuntkowe prowadzenie (15:13). Stołecznych próbowali ratować jeszcze Vernon-Evans i Penczew, zapędy rywali skutecznym blokiem tłumił jednak Kalembka. W kluczowej części seta prowadziliśmy 23:19, stołeczni zniwelowali co prawda dystans, jednak atak Rafała Szymury zakończył ten fragment spotkania (25:22).

_MG_0803

Mimo stanu 3:1 dla ZAKSY szkoleniowcy obu drużyn umówili się na rozegranie dodatkowego seta, na zasadach tie-breaka, a więc do 15. punktu. W tej partii kluczowy był początek seta, znakomita seria naszego zespołu dała ZAKSIE prowadzenie 5:1. Tej zaliczki nie pozwoliliśmy sobie odebrać, swoje noty poprawili jeszcze Kaczmarek z Koppersem i również dodatkowa partia padła łupem ZAKSY (15:7).

MVP spotkania – Łukasz Wiśniewski.

Kolejne towarzyskie spotkanie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z Onico Warszawą zaplanowano na piątek, 5. kwietnia. Mecz rozegramy w Opatówku.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Onico Warszawa 4:1
(25:23, 25:21, 18:25, 25:22, 15:7)