Wicemistrz Włoch wraca z tarczą, przegrywamy z Lube

  • Liga Mistrzów CEV
  • 4th Round
  • Leg 3
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Cucine Lube CIVITANOVA
0:3
19:25 19:25 19:25

Za nami historyczny, pierwszy siatkarski mecz w Arenie Gliwice. W konfrontacji z wicemistrzem Włoch – Cucine Lube Civitanova mimo walki nie zdołaliśmy wywalczyć cennych punktów. Mecz 3:0 wygrał lider grupy B, umacniając się na pierwszym miejscu w tabeli.

Początek meczu to koncertowa gra naszego zespołu, w dłuższych wymianach nie zawodził Sam Deroo, czujnością na siatce wykazał się Benjamin Toniutti, blokując na lewym skrzydle Leala (3:2). Przyjezdni odpowiadali nam rówjmie celnymi zagraniami, utrzymując grę na styku. Dopiero blok Sama Deroo na Simonie i atak Aleksandra Śliwki z drugiej linii wyprowadziły nas na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Niestety Włosi nie zamierzali rezygnować, zryw biancorossich przyszedł chwilę później, przy atakach duetu Juantorena/ Leal , jednak dopiero zagrywki Robertlandy Simona wyprowadziły podopiecznych Ferdinando de Giorgiego na kilkupunktowe prowadzenie -13:8. W tej części meczu uaktywnił się nieco włoski blok i Andrea Gardini musiał interweniować. Przerwa na żądanie naszego trenera przyniosła oczekiwane rezultaty, ZAKSA przetrzymała napór ze strony rywali, kolejne zagrania Deroo i Śliwki na skrzydłach pozwoliły nam zniwelować dystans punktowy. O sile bloku wicemistrzów Polski przekonał się m.in. jeden z liderów Lube – Osmany Juantorena (16:18). Również przy dłuższych wymianach ZAKSA kontynuowała dobrą grę, atak Sama Deroo pozwolił nam odzyskać kontakt punktowy (19:20). Niestety w grze podopiecznych Andrei Gardiniego coś się zacięło, a seria skutecznych zagrań wicemistrzów Italii dopełniła formalności, seta zakończył punktowy blok biancorossich (19:25).

ZAKSA Kedzierzyn Kozle - Cucine Lube Civitanova

Kolejny fragment meczu to ponownie gra na styku, przy wymianie sił w ataku. W kontratakach tym razem lepiej reagowali Włosi i przy stanie 2:6 Andrea Gardini zdecydował się przerwać grę. Po wznowieniu rywalizacji celnym zagraniem popisał się Łukasz Kaczmarek, szans na środku siatki nie marnował Łukasz Wiśniewski i ZAKSA przystąpiła do niwelowania dystansu (4:7). Cierpliwa gra i ryzyko podejmowane w zagraniach z sytuacyjnej piłki opłaciło się, przewaga biancorossich systematycznie topniała. Niestety ponownie pojawiły się problemy przy zagrywkach Simona, w kontratakach Bruno uaktywnił Stankovicia i przyjezdni niebezpiecznie nam uciekli (9:14). Najlepiej zagrywająca ekipy gości z rytmu wybił Andrea Gardini, w ataku pomylił się Sokołow i po raz kolejny rywale poczuli na plecach oddech wicemistrzów Polski (11:14). Regularne zagrywki podopiecznych Ferdinando de Giorgiego sprawiały naszym przyjmującym coraz więcej problemów. Tym samym odpowiedział rywalom Łukasz Wiśniewski, w kontrataku nie mylił się Sam Deroo, cenne punkty zdobyliśmy również blokiem. Niestety mimo walki wciąż to biancorossi utrzymywali pięciopunktową zaliczkę – 21:16. W końcówce seta Andrea Gardini desygnował do gry jeszcze duet Przemysław Stępień/ Sławomir Jungiewicz. Mimo walki ZAKSA nie zdołała odwrócić losów seta, przegrywając 19:25.

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - Cucine Lube Civitanova

Trzecia odsłona spotkania to wciąż walka ze strony ZAKSY, trener Gardini wrócił do ustawienia z Kaczmarkiem i Toniuttim. Przy wymianie ciosów na siatce na ataki Sama Deroo odpowiadał Leal (3:3). Niezmiennie zagraniem przynoszącym nam punkty były ataki ze środka Łukasza Wiśniewskiego. Współpraca na linii blok-obrona oraz kolejne kontrataki podobnie jak we wcześniejszych fragmentach meczu pozwoliły nieco uciec podopiecznym Ferdinando de Giorgiego (5:10). Kędzierzynianie po raz kolejny znaleźli się w roli zespołu muszącego odrabiać straty. Szukając poprawy przyjęcia Andrea Gardini desygnował do gry duet Aleksander Śliwka/ Brandon Koopers. Nasz mistrz świata dość szybko zameldował się regularnym serwisem, powstrzymując na siatce Osmany Juantorenę. Włosi zaczęli popełniać błędy własne i po raz kolejny sytuacja naszego zespołu uległa poprawie (7:11). Kolejne zagrania Śliwki w ataku i pewna zagrywka Koopersa przywróciły nadzieję fanom ZAKSY. Przy stanie 10:13 Ferdinando de Giorgi postanowił przerwać grę. Pauza oraz serwisy Simona przywróciły biancorossim znaczne prowadzenie – 16:10. Nawet skuteczne zagrania Aleksandra Śliwki z lewego skrzydła nie zdołały odwrócić losów seta, naszemu zawodnikowi odpowiadał Osmany Juantorena i w końcówce Lube prowadziło już 21:15. Tej straty nie zdołaliśmy niestety odrobić, przegrywając po błędzie w polu serwisowym (19:25).

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cucine Lube Civitanova 0:3

(19:25, 19:25, 19:25)