Superfinał Werona 2021 – walczymy o marzenia

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zapisuje ważne karty w historii polskiej klubowej siatkówki. Nasz zespół w imponującym stylu awansował do Superfinału Ligi Mistrzów. Już w sobotę w Weronie powalczymy o tytuł najlepszego klubu w Europie.

Podopieczni Nikoli Grbicia nie mieli łatwej drogi do wielkiego finału. Nasz zespół na etapie ćwierćfinałów i półfinałów mierzył się z ekipami, które zdominowały elitarne rozgrywki w ostatnich latach. W fazie play-off kędzierzynianie musieli rozegrać 14 setów. Bez wątpienia nie brakowało emocji i siatkówki na najwyższym poziomie – o awansie decydowały bowiem złote sety. To właśnie wygrane z Cucine Lube Civitanova w ćwierćfinale  i Zenitem Kazań w półfinale poprowadziły ZAKSĘ do Werony. W kluczowym spotkaniu nasz zespół zmierzy się z kolejnym włoskim gigantem – Trentino. Gialloblu w swoich ćwierćfinałach pewnie pokonali Berlin Recycling Volleys, następnie we włoskim półfinale w dwumeczu pokonali Sir Safety Perugię. Podopieczni Angelo Lorenzettiego uniknęli zatem emocji wynikających z rozgrywania złotych setów.

Trento to rywal, którego nie trzeba przestawiać fanom siatkówki. Po drugiej stronie siatki nie zabraknie zawodników znanych z plusligowych parkietów, jak chociażby Nimira Abdel-Aziza i Dicka Kooya (którzy bronili kiedyś barw ZAKSY) czy Srećko Lisinaca, który w Polsce grał pięć sezonów (najpierw w AZS-ie Częstochowa, następnie w Bełchatowie). W szeregach naszego rywala zobaczymy również doświadczonych zawodników, reprezentantów swoich krajów, jak Lucarelii, Marko Podrascanin czy Simone Giannelli. Jednak również kędzierzynianie mają swoje argumenty, wystarczy wspomnieć o jednym z najlepszych rozgrywających na świecie – Benie Toniuttim czy znakomitym libero, jakim jest Paweł Zatorski. ZAKSA to jednak siła zespołowości, bohaterów w drodze do awansu było wielu, ze znakomitej strony  elitarnych rozgrywkach pokazali się Kamil Semeniuk, Łukasz Kaczmarek czy Aleksander Śliwka. Czujnością na siatce imponowali nasi środkowi.

Kędzierzynianie po zakończeniu rozgrywek ligowych (19 kwietnia) mieli kilka dni na odpoczynek, następnie przystąpili do przygotowań do najważniejszego meczu sezonu. Nasz finałowy rywal swój ostatni mecz rozegrał początkiem kwietnia. Po przegranej rywalizacji  półfinałowej z Cucine Lube Civitanova  siatkarze z Trydentu zakończyli zmagania ligowe. Przed ostatnim meczem sezonu podopieczni trenera Lorenzettiego mieli zatem blisko miesiąc przerwy od rytmu meczowego. Pamiętamy jednak, że Trento to wciąż jeden z najmocniejszych zespołów włoskiej Serie A, dla naszego finałowego rywala sobotnie starcie będzie piątym tego typu finałem w historii klubu. Po raz ostatni ekipa z Trydentu grała w finale w sezonie 2015/2016 (kończąc wówczas ze srebrem, wcześniej Włosi triumfowali trzykrotnie (w sezonach 2008/2009, 2009/2010 oraz 2010/2011). Dla ZAKSY będzie to pierwszy finał elitarnych rozgrywek w historii klubu. Na sukces polskiego klubu, jakim jest wygrana w Lidze Mistrzów,  czekamy 43 lata. Jedynym polskim klubem, który sięgnął po to trofeum jest Płomień Milowice.

Nasz zespół w Weronie zameldował się w czwartek, 29 kwietnia, za kędzierzynianami treningi w AGSM Forum Verona. W wielkim finale Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle reprezentować będzie polską siatkówkę. Zatem dobór barw, w jakich zagrają nasi zawodnicy nie był przypadkowy. Specjalnie na rywalizację finałową przygotowane zostały biało-czerwone stroje, gdzie czerwień symbolizuje miasto Romea i Julii, biel oddaje nasze przywiązanie do Polski. Barw klubowych dopełnia natomiast niebieski strój libero. Ponadto na każdym stroju meczowym pojawiło  się hasło, które niosło nas do tego finału: „Łykamy to.  Jedziemy dalej!”.

Spotkanie Superfinału siatkarskiej Ligi Mistrzów w Weronie pomiędzy Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a Itasem Trentino zaplanowano na sobotę,  1 maja. Początek meczu o godz. 20:30. Transmisję z rywalizacji przeprowadzi telewizja Polsat Sport. Wcześniej ( o godz. 17:00) rozegrany zostanie żeński finał, pomiędzy Vkifbankiem Istanbul, a włoskim Conegliano.