ZAKSA odebrała złudzenia rywalom, BBTS pokonany

  • PlusLiga
  • faza zasadnicza
  • kolejka 26
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle BBTS Bielsko-Biała
3:0
25:22 25:9 25:20

Trzy sety wystarczyły naszej drużynie do pokonania BBTS-u Bielsko-Biała. Mimo walki w pierwszym i trzecim secie zespół Rastislava Chudika nie zdołał dotrzymać kroku ZAKSIE. Dystans dzielący obie ekipy najlepiej potwierdza wynik drugiego seta, wygranego przez nasz zespół 25:9.

W porównaniu z poniedziałkowym meczem w Częstochowienasz trener postanowił dokonać pewnych zmian w wyjściowym składzie. I tak od pierwszych akcji na boisku pojawili się odpoczywający ostatnio Sam Deroo i Benjamin Toniutti. Początki spotkania ułożyły się nieco lepiej dla przyjezdnych, którzy wypracowali minimalną zaliczkę (1:3). Bielszczanie nie ustrzegli się jednak błędów własnych, a przy kolejnych potknięciach ZAKSA odzyskała kontakt punktowy (3:4). Podopieczni Rastislava Chudika mogli liczyć na celne zagrania duetu Paweł Gryc/Milos Vemić. Nieco bardziej zróżnicowany był rozkład sił w ataku w ekipie Ferdinando de Giorgiego, zagrania skrzydłowych znakomicie uzupełniał Mateusz Bieniek. Przy utrzymującej się grze na styku początkowo o krok dalej byli siatkarze BBTS-u. Jednak ustawienie z Łukaszem Wiśniewskim w polu serwisowym i kontra zwieńczona zagraniem Dawida Konarskiego uspokoiły nieco grę, po chwili to nasz zespół przejął kontrolę nad rywalizacją (10:9). To była dopiero próbka możliwości naszego zespołu, coraz pewniej w ataku poczynali sobie Sam Deroo i Dawid Konarski, systematycznie podwyższając prowadzenie (13:11). Tego dnia bielszczanie wyjątkowo czujnie grali w obronie, dzięki czemu zdołali wrócić jeszcze do gry, doprowadzając do kolejnego remisu w spotkaniu. W kluczowym fragmencie seta szybciej zareagowali siatkarze mistrza Polski, sytuację próbował co prawda ratować Gryc, jednak niezmiennie utrzymywała się dwupunktowa zaliczka przemawiająca na korzyść naszego zespołu (19:17). Kiedy wydawać się mogło, że tę przewagę utrzymamy do końca seta kontra BBTS-u i zagranie Dawida Konarskiego w antenkę po raz kolejny doprowadziło do gry na styku. Siłą ZAKSY po raz kolejny okazał się blok, o czym boleśnie przekonał się Paweł Gryc (21:19). W decydującej części seta ZAKSA mogła liczyć na Sama Deroo, reprezentant Belgii siłowe ataki przeplatał technicznymi zagraniami (22:19). W tej partii podopieczni niewiele już mogli zdziałać, partię zakończył błąd przyjezdnych (25:22).

IMG_0094

Początki kolejnego seta to dominacja ZAKSY już od pierwszych akcji. Partię celnym atakiem otworzył Sam Deroo, kolejne punkty zdobywaliśmy dzięki dobrej zagrywce Łukasza Wiśniewskiego. Na siatce czujnie reagował potrójny blok Sama Deroo, Rafała Buszka i Mateusza Bieńka. Równe dobrze prezentowała się gra obronna naszego zespołu i tak po kolejnych kontrach w ekspresowym tempie prowadziliśmy 5:0, a trener Chudik dość szybko musiał reagować, przywołując swoich podopiecznych do siebie. Dopiero autowy serwis środkowego ZAKSY dał naszym rywalom pierwszy punkt w secie. Bielszczanie wyraźni nie byli w stanie odpowiedzieć na dobrą grę naszego zespołu, ekipie Ferdinando de Giorgiego udawało się praktycznie wszystko, przy kolejnej serii punktowej dystans dzielący obie ekipy wzrósł do dziesięciu oczek (12:2). Nie tylko zagrania z pierwszej akcji, ale również dłuższe wymiany przemawiały na korzyść naszego zespołu. Trener przyjezdnych dość szybko musiał ratować się drugą przerwą. Nasza drużyna nie zostawiała jednak rywalom złudzeń. Pojedynczym blokiem na siatce popisał się jeszcze Dominik Witczak i mistrz Polski prowadził 16:5.W tej części meczu przyjezdni nie mogli liczyć nawet na potknięcia po naszej stronie siatki. Sytuację BBTS-u poprawił nieco Paweł Gryc, jednak prowadzenie ZAKSY 19:6 potwierdzało przepaść dzielącą obie ekipy. Kolejne błędy gości i konsekwentna gra mistrza Polski pozwoliły naszej drużynie spokojnie dokończyć partię (25:9).

W trzecim secie zawodnicy obu drużyn wrócili do gry na styku. Celne zagrania w ataku przeplatały błędy (głównie popełniane w polu serwisowym). Po naszej stronie na boisku pozostał wprowadzony w trakcie drugiego seta Dominik Witczak. Siła ataku niezmiennie przemawiała na korzyść naszego zespołu, chociaż goście szukali jeszcze swoich szans w meczu, coraz częściej próbując uaktywniać środkowych (5:4). Ten fragment meczu przypominał odsłonę premierową, przy wymianie sił w ataku nie zabrakło błędów własnych, które pomogły ekipie z Bielska-Białej wyjść na minimalne prowadzenie. Bielszczanie wyraźnie poprawili swoją skuteczność na siatce, odpowiadając na ataki Witczaka i Deroo. Przetrzymując napór ze strony gości nasi zawodnicy odzyskali kontrolę nad przebiegiem rywalizacji, prowadząc 14:12. Gości próbował ratować Milos Vemić, ataki Serba i potrójny blok BBTS doprowadziły do kolejnego remisu w spotkaniu. Grający zrywami bielszczanie dzięki zagraniom Janeczka nawet odskoczyli nieco ZAKSIE, jednak nasz zespół nie pozwolił rywalom na więcej. Serwis Rafała Buszka i czujna gra Patryka Czarnowskiego na siatce pozwoliły nam odzyskać kilkupunktową przewagę i w końcówce było już 21:18. Swoje noty w ataku poprawił jeszcze Dominik Witczak, utrzymując grę punkt za punkt ZAKSA wygrała 25:20 i w całym meczu 3:0.

MVP spotkania wybrany został – Sam Deroo.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – BBTS Bielsko-Biała 3:0
(25:22, 25:9, 25:20)