Znakomity mecz ZAKSY, komplet punktów wraca do Kędzierzyna-Koźla

W meczu 3. kolejki TAURON Ligi nasz zespół zgarnął trzy punkty, pokonując Energę Indykpol AZS Olsztyn 3:0. Prowadzeni w tym spotkaniu przez Michała Chadałę kędzierzynianie pokazali siłę zespołowości, najlepiej punktującym zawodnikiem naszego zespołu był wybrany MVP meczu Remigiusz Kapica.

Od pierwszych akcji spotkania było widać, że nasz zespół dobrze wszedł w mecz. Skuteczne ataki Rafała Szymury, Remigiusza Kapicy czy Thomasa Pujola pozwoliły ZAKSIE szybko zbudować niewielką przewagę. Gospodarze odpowiadali głównie przez Moritza Karlitzka i Jana Hadravę, jednak kędzierzynianie coraz lepiej funkcjonowali w bloku i organizacji gry obronnej. Kluczowy moment premierowej odsłony nastąpił w środkowej części seta. Przy stanie 9:9 nasz zespół zanotował imponującą serię punktową. Najpierw pomylili się rywale, następnie skutecznie zafunkcjonował blok ZAKSY, a kolejne kontry kończyli  na skrzydłach Kapica z Pujolem czy Plak na środku. Po błędzie Pawła Halaby przewaga wzrosła do czterech punktów, a chwilę później wynosiła już sześć oczek (9:15). Kędzierzynianie nie zwalniali tempa. Kapica dołożył jeszcze asa serwisowego, środkowi regularnie punktowali na siatce, a olsztynianie coraz częściej popełniali błędy własne. Ostatecznie pierwszą partię zakończył błąd zagrywki gospodarzy, a ZAKSA zwyciężyła pewnie 25:17.

Drugi set rozpoczął się od bardziej wyrównanej gry, jednak również tym razem inicjatywa stopniowo przechodziła na stronę naszego zespołu. Bardzo dobrze prezentował się Thomas Pujol, który był skuteczny zarówno w ataku, jak i na zagrywce. Po asie Francuza przewaga ZAKSY wzrosła do pięciu punktów (8:13), zmuszając gospodarzy do skorzystania z przerwy. W kolejnych akcjach świetnie funkcjonował blok naszych siatkarzy. Fabian Plak zatrzymał Pawła Halabę, a Rafał Szymura i Remigiusz Kapica regularnie punktowali w kontratakach. Choć pod koniec seta gospodarze starali się odrobić straty, ważne akcje kończył wprowadzony na boisko Mateusz Rećko. Atakujący wykorzystał swoje szanse w ofensywie, a ZAKSA utrzymywała bezpieczny dystans. W końcówce znów nie zawiódł Kapica, który doprowadził do piłki setowej, a ostatni punkt przyniósł błąd po stronie olsztynian. Nasza drużyna wygrała drugą partię 25:20, obejmując prowadzenie w meczu 2:0.

Początek trzeciego seta należał jednak do gospodarzy. Dwie punktowe zagrywki Karola Borkowskiego oraz skuteczne akcje Moritza Karlitzka pozwoliły Indykpolowi AZS objąć prowadzenie 6:1. Trener Michał Chadała szybko reagował, a jego zawodnicy cierpliwie zaczęli odrabiać straty. Sygnał do pogoni dali naszej drużynie Fabian Plak i Remigiusz Kapica. Nasz atakujący regularnie kończył kolejne akcje, a dobrze ustawiony blok ograniczał możliwości ofensywne rywali. ZAKSA konsekwentnie zmniejszała dystans, doprowadzając najpierw do stanu 15:15, a następnie obejmując prowadzenie po skutecznej grze Kapicy i  Szymury. Końcówka była niezwykle emocjonująca. Olsztynianie nie zamierzali się poddawać i dzięki akcjom Jana Hadravy oraz Moritza Karlitzka utrzymywali kontakt punktowy. W decydujących momentach ciężar gry ponownie wziął na siebie Remigiusz Kapica. Najpierw skutecznie zakończył długą wymianę na 21:20 dla ZAKSY, następnie przedarł się przez blok gospodarzy, a przy pierwszej piłce meczowej wykorzystał kolejną okazję w ataku. Gdy wydawało się, że konieczna będzie gra na przewagi, ostatni punkt spotkania przyniósł błąd Pawła Cieślika, który posłał piłkę w siatkę.

MVP meczu – Remigiusz Kapica

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(17:25, 20:25, 23:25)