Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle byli bardzo blisko odwrócenia losów wyjazdowego spotkania 2. kolejki TAURON Ligi. Po dwóch przegranych setach nasz zespół pokazał charakter, wrócił do gry dzięki zwycięstwu w trzeciej partii, a w niezwykle emocjonującym czwartym secie do samego końca walczył o doprowadzenie do tie-breaka.
Od pierwszych piłek spotkania nasza drużyna pokazała, że nie zamierza ograniczać się do roli obserwatora. Dwie skuteczne akcje Remigiusza Kapicy pozwoliły ZAKSIE objąć prowadzenie 3:1, jednak gospodarze szybko odpowiedzieli mocną zagrywką i skuteczną grą w kontrataku. Seria punktów przy zagrywce Bartosza Bołądzia oraz asy serwisowe Tomasza Fornala sprawiły, że zawiercianie zbudowali przewagę. Kędzierzynianie szukali swoich szans przede wszystkim na skrzydłach. Punkty na konto naszego zespołu zdobywali Rafał Szymura, Remigiusz Kapica czy Fabian Plak, a świetny fragment zaliczył również Szymon Jakubiszak, który popisał się asem serwisowym. Mimo ambitnej walki nasz zespół nie był już w stanie odrobić strat. Gospodarze utrzymywali wysoką skuteczność w ataku i pewnie zamknęli premierową odsłonę wynikiem 25:17.
Drugi set miał już znacznie bardziej wyrównany przebieg. Przez długi czas obie drużyny grały punkt za punkt, a ZAKSA regularnie odpowiadała na kolejne ataki rywali. Po skutecznych akcjach Kapicy, Szymury i Plaka strata do gospodarzy pozostawała minimalna, a po asie serwisowym Marcina Krawieckiego nasz zespół zbliżył się na jedno oczko. W środkowej części partii inicjatywę przejęli jednak gospodarze, którzy mogli liczyć na skuteczność Fornala i Russella. Kędzierzynianie nie odpuszczali. Kolejne punkty zdobywali Szymura oraz Jakubiszak, a as naszego środkowego pozwolił jeszcze raz zbliżyć się do rywala. Końcówka należała jednak do zawiercian, którzy zwyciężyli 25:22 i objęli prowadzenie 2:0.
Mimo trudnej sytuacji nasz zespół pokazał ogromną determinację. Trzecia partia przyniosła zmiany w składzie i nową energię, na boisku zameldowali się Kosiba z Rećko. Początkowo co prawda gospodarze prowadzili 11:7, ale od tego momentu obraz gry zaczął się zmieniać. Kolejne akcje na lewym skrzydle kończył Kamil Kosiba, niezmiennie pewnym punktem w grze naszego zespołu był Rafał Szymura. Nasza drużyna cierpliwie odrabiała straty i stopniowo przejmowała kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W końcówce ZAKSA zachowała więcej spokoju, wykorzystując błędy rywali. Wygrana 25:22 pozwoliła przedłużyć spotkanie i dała naszej drużynie impuls przed kolejną częścią meczu.
Czwarta odsłona okazała się prawdziwym widowiskiem i ozdobą całego spotkania. Od początku obie drużyny grały punkt za punkt, a prowadzenie wielokrotnie przechodziło z jednej strony siatki na drugą. Po stronie ZAKSY skutecznie punktowali Kapica, Kosiba, Jakubiszak czy Plak, a kędzierzynianie coraz lepiej prezentowali się również w elemencie bloku. W połowie seta nasz zespół wypracował cenną przewagę. Po błędach gospodarzy i skutecznych kontrach ZAKSA objęła prowadzenie, coraz śmielej spoglądając w kierunku tie-breaka. Gospodarze zdołali jednak doprowadzić do wyrównania, a końcówka przerodziła się w emocjonującą grę na przewagi. W decydujących akcjach nie brakowało zwrotów akcji. As serwisowy Fabiana Plaka dał naszej drużynie prowadzenie 26:25, chwilę później skuteczny atak Remigiusza Kapicy zapewnił kolejny punkt przewagi przy stanie 29:28. Zawiercianie za każdym razem potrafili jednak znaleźć odpowiedź. Walka trwała do stanu 30:30, gdy gospodarze najpierw zatrzymali nasz atak blokiem, a następnie zakończyli spotkanie skuteczną akcją na prawym skrzydle.
Aluron CMC Warta Zawiercie – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1
(25:17, 25:22, 22:25, 32:30)
Podziel się!