ZAKSA za mocna dla rywali z Radomia
PlusLiga
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
3:0
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
11 lutego 2021, 14:30
Kędzierzyn Koźle
25:19 25:18 25:20

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie dali szans przyjezdnym z Radomia. W zaległym meczu 22. kolejki PlusLigi podopieczni Nikoli Grbicia wygrali 3:0. MVP meczu wybrany został libero naszego zespołu – Paweł Zatorski.

Zgodnie z zapowiedziami trener Nikola Grbić tym razem nie zdecydował się na tak znaczne rotacje w składzie, jak we wcześniejszym meczu. I tak od pierwszych akcji meczu z Cerrad Czarnymi Radom na boisku zobaczyliśmy: Łukasza Kaczmarka, Jakuba Kochanowskiego, Benjamina Toniuttiego, Aleksandra Śliwkę, Kamila Semeniuka, Davida Smitha i Pawła Zatorskiego (libero).

Po falstarcie i zerwanych atakach po obu stronach siatki udany początek zapewniły nam czujna gra w bloku Aleksandra Śliwki i celność ataków Łukasza Kaczmarka (4:3). Na serię punktowe i budowanie dystansu przez ZAKSĘ musieliśmy jednak nieco poczekać. Radomianie odpowiadali bowiem zagraniami Konarskiego i Sandera, do tego uaktywniając się w bloku, co pozwoliło przyjezdnym nie tylko doprowadzić do wyrównania ale również nieco odskoczyć (7:9). Podopieczni Nikoli Grbicia grali cierpliwie, w ataku nie zawodził Aleksander Śliwka. Nasz przyjmujący równie aktywny był w bloku, przy współpracy z Jakubem Kochanowskim. To właśnie kolejne punktowe bloki wyprowadziły kędzierzynian na prowadzenie (16:13). Niemoc swojego zespołu przerwa Firsszt, goście idąc za ciosem próbowali doprowadzić do wyrównania, nie ustrzegli się jednak błędów własnych, a te  znakomicie wykorzystywali siatkarze ZAKSY. Konsekwencja w ataku Kamila Semeniuka pozwoliła jeszcze zwiększyć przewagę w końcówce seta (21:17). Na tak grającą ekipę lidera PlusLigi radomianie nie byli w stanie znaleźć sposobu, sportowe szczęście sprzyjało Olkowi Śliwce (23:17), chwilę później asem serwisowym pierwszą piłkę setową zagwarantował nam Jakub Kochanowski. Goście bronili się, jednak do czasu- formalności atakiem ze środka dopełnił David Smith (25:19).

Druga partia meczu rozpoczęła się dość podobnie do odsłony premierowej. Przy wymianie ciosów w ataku żadna z drużyn nie była w stanie wypracować wyższego prowadzenia (4:4). Po naszej stronie siatki brylował w ataku Kamil Semeniuk, radomianie odpowiadali zagraniami Dawida Konarskiego. Przy dłuższych wymianach przyjezdni nie ustrzegli się błędów na siatce. Niestety radomianie przetrzymali ten gorszy czas, a po ataku Konarskiego z kontry i potknięciu Jakuba Kochanowskiego to goście prowadzili 12:10.  Podopieczni Nikoli Grbicia do wyrównania doprowadzili równie szybko jak w pierwszym secie spotkania (12:12). Na tym nasz zespół nie zamierzał poprzestać – seria celnych zagrywek Łukasza Kaczmarka (w tym as serwisowy) wyprowadziły ZAKSĘ na dwupunktowe prowadzenie (14:12). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, tym razem bohaterem Cerrad Czarnych Radom był Sander i od stanu po 14 walka rozpoczął się na nowo. Ta sytuacja nie zdeprymowała jednak kędzierzynian,  sygnał do ataku dał swoim kolegom Kamil Semeniuk. Przyjmujący naszego zespołu do skutecznych ataków dodał równie celny serwis, co w połączeniu z kolejnymi kontratakami wykorzystywanymi przez Olka Śliwkę czy czujną grą w bloku miało odzwierciedlenie na tablicy wyników (18:15). To była dopiero próba możliwości siatkarzy ZAKSY, swoje noty w tej partii regularnie poprawiali jeszcze Kochanowski z Semeniukiem (22:17). Tego prowadzenia nie pozwoliliśmy sobie odebrać, końcówka seta należała do Kuby Kochanowskiego, który najpierw zanotował efektowny atak ze środka, a następnie znakomitą zagrywką zagwarantował naszej drużynie kontrę (25:18).

Zdecydowanie szybciej siatkarze ZAKSY przystąpili do ataku w kolejnym secie spotkania. Tym razem gra na styku trwała do stanu 4:4, początek serii dały nam zagrywki Łukasza Kaczmarka, pewnie ręce blokujących rywali obijali Aleksander Śliwka z Jakubem Kochanowskim (10:7). Kolejne dłuższe wymiany na swoją korzyść rozstrzygali kędzierzynianie, a przy problemach gości z przyjęciem dystans systematycznie się zwiększał.  Po kolejnej punktowej zagrywce Śliwki było już 14:8. W tej części spotkania trener Grbić przystąpił nieco do rotowania składem, na boisku w ramach podwójnej zmiany zameldowali się Rafał Prokopczuk  Bartłomiejem Kluthem. Chwilę później w miejsce Olka Śliwki wszedł się jeszcze Adrian Staszewski. Już pierwszy kontakt naszego przyjmującego z piłką zakończył się sukcesem – w postaci asa serwisowego (21:14). ZAKSA nie zwalniała tempa, naszej drużyny nie deprymowały nawet pojedyncze skuteczne bloki gości. Mecz zakończył błąd radomian w polu serwisowym (25:20).

MVP meczu – Paweł Zatorski

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cerrad Enea Czarni Radom 3:0
(25:19, 25:18, 25:20)