ZAKSA Kędzierzyn – Koźle pewnie wygrywa 3:0!
PlusLiga
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
3:0
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
21 listopada 2015, 17:00
Kędzierzyn-Koźle
25:11 27:25 25:16

Drużyna z Kędzierzyna nadal pozostaje na fotelu lidera pewnie wygrywając z BBTS Bielsko – Białą 3:0 (25:11, 27:25, 25:16).

ZAKSA rozpoczęła w składzie: R. Buszek, G. Bociek, J. Gladyr, Ł. Wiśniewski, S. Deroo, B. Toniutti, P. Zatorski(L).

 

Od mocnego uderzenia rozpoczęła ZAKSA, po asie serwisowym Ł. Wiśniewskiego było 5:1, a po asie serwisowym R. Buszka prowadziliśmy na pierwszej przerwie technicznej 8:4. W dalszej części seta kontynuowaliśmy doskonałą dyspozycję w polu zagrywki, na drugiej przerwie technicznej na tablicy widniał wynik 16:6 dla ZAKSY. Do końca seta nic się nie zmieniło, przewaga naszej drużyny była widoczna, a seta zakończył atakiem nasz kapitan D. Witczak , który zmienił wcześniej na pozycji atakującego G. Boćka.

 

Druga partia meczu zaczęła się podobnie jak set pierwszy. ZAKSA grała bardzo dobrze w każdym elemencie gry i na pierwszej przerwie technicznej prowadziliśmy 8:1. Po wznowieniu gry nastąpił nagły zwrot w meczu: to drużyna z Bielska serwowała bardzo dobrze, w wyniku czego nasza drużyna przyjmowała gorzej i mieliśmy problemy ze skończeniem ataków. Set zrobił się bardzo wyrównany na drugiej przerwie technicznej prowadziliśmy tylko jednym punktem 16:15. Przy stanie 16:16 na zagrywce w drużynie przeciwnej pojawił się S. Kapelus i zrobiło się 16:20. W tym czasie nastąpiła w naszej drużynie zmiana, na parkiecie pojawił się K. Tillie, który zmienił S. Deroo.  Nasi zawodnicy zabrali się za odrabianie strat, doskonale zagrywali J. Gladyr i G.Bociek. Doprowadziliśmy do remisu 23:23. Drużyna z Bielska przy stanie 23:24 miała piłkę setową w górze, ale doskonałym blokiem popisał się G. Bociek i znowu był remis 24:24. Po autowym ataku S. Kapelusa seta wygraliśmy 27:25 i prowadziliśmy już 2:0.

 

Nasi zawodnicy na trzecią partię wyszli bardzo zmotywowani, podobnie jak w secie pierwszym dobrze zagrywaliśmy, na pierwszej przerwie technicznej prowadziliśmy 8:3. Nasza przewaga rosła 18:10 i widać, że przejęliśmy całkowitą kontrolę nad meczem, mecz zakończył mocnym atakiem G. Bociek 25;16. W trakcie seta na parkiecie pojawili się P. Czarnowski i K. Rejno.

Na pomeczowej konferencji prasowej, trener Ferdinando de Giorgi powiedział: