Pierwsza porażka w sezonie, po walce przegrywamy z Modenaą

  • Liga Mistrzów CEV
  • 4th Round
  • Leg 2
Azimut Leo Shoes MODENA ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
3:1
25:23 25:21 22:25 26:24

Niestety pierwsza porażka ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w tym sezonie stała się faktem. W meczu 2. kolejki siatkarskiej Ligi Mistrzów nasz zespół 1:3 uległ Azimut Modenie. Wbrew temu na co mógłby wskazywać końcowy wynik spotkanie było wyrównane, a o wyniku decydowały zacięte końcówki setów.

Spotkanie nie rozpoczęło się po myśli naszego zespołu. Po szczęśliwej zagrywce Christensona miejscowi przystąpili do budowania dystansu punktowego. Pierwsze oczko naszej drużynie zapewnił Łukasz Kaczmarek, jednak to rywale zanotowali pierwszą serię punktową, w kontratakach szans nie marnował Zaytsev i przy stanie 5:1 nasz trener musiał reagować. ZAKSA mogła liczyć na skuteczność Sama Deroo, na środku siatki nie mylił się Łukasz Wiśniewski i dystans minimalnie stopniał (7:4). Nie było to ostatnie słowo naszego zespołu, szczęśliwe dla ZAKSY okazało się ustawienie z Łukaszem Kaczmarkiem w polu serwisowym i przewaga Włochów stopniała do dwóch oczek (8:6). Gospodarze nie ustrzegli się błędów własnych, co sprzyjało ekipie Andrei Gardiniego, Simone Anzani popisał się jeszcze blokiem na Mateuszu Bieńku, jednak to zagranie tylko podrażniło naszego środkowego. Chwilę później nasz mistrz świata zanotował punktową zagrywkę i przy stanie 11:10 to Julio Velasco musiał reagować. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, Modena mogła liczyć na siłę skrzydłowych i Tine Urnaut uspokoił nieco grę swojego zespołu. Przy zaciętej walce nie brakowało długich wymian, a w tych Benjamin Toniutti nie unikał odważnych zagrań – posyłając piłki na środek siatki. Ataki Wiśniewskiego i techniczne zagrania Sama Deroo pozwoliły ZAKSIE utrzymać kontakt punktowy, a nawet doprowadzić do remisu (15:15). Nasz zespół dotrzymywał kroku rywalom do stanu po 19, problemy z przyjęciem Aleksandra Śliwki dały miejscowym dwupunktowe prowadzenie (21:19). Pogoń za rywalem niestety przyszła za późno (23:22), mimo walki nie zdołaliśmy odwrócić losów seta. Kropkę nad „i” postawił Tine Urnaut (25:23).

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - VK CEZ Karlovarsko

Wyciągając wnioski z odsłony premierowej w drugiej partii nasz zespół rozpoczął zdecydowanie lepiej. Zerwane ataki Zaytseva przeplatały skuteczne zagrania Łukasza Kaczmarka. Włosi mieli problemy z przyjęciem zagrywek Benjamina Toniuttigo, na siatce w zagraniach z przechodzącej piłki dobrze reagował Kaczmarek i dość szybko Julio Velasco musiał interweniować (3:7). Sytuację Modeny poprawiły nieco zagrywki Zaytseva, jednak skuteczna gra naszych środkowych sprzyjała utrzymywaniu prowadzenia (6:9). Niestety tej przewagi nie zdołaliśmy utrzymać, po zerwanym ataku Aleksandra Śliwki i kontrze zwieńczonej zagraniem Anzaniego gra rozpoczęła się praktycznie od nowa (9:9). Niezmiennie minimalne, jednopunktowe prowadzenie sprzyjało jednak naszej drużynie i po raz kolejny cierpliwa gra wicemistrzów Polski przyniosła oczekiwane rezultaty. Sam Deroo typowo siłowe ataki przeplatał technicznymi zagraniami i po chwili mogliśmy się pochwalić dwupunktową zaliczką – 15:13. Podobnie jak w początkowej fazie seta także tym razem zawodnicy Julio Velasco zdołali doprowadzić do wyrównania, w końcówce seta prowadząc nawet 17:16. Kluczowy fragment partii przypominał nieco odsłonę premierową, Włosi zdołali wyjść na dwupunktowe prowadzenie. W ważnych momentach ręki w ataku nie wstrzymywał Mateusz Bieniek, jednak kolejne kontrataki w wykonaniu siatkarzy z Modeny postawiły nasz zespół w trudnej sytuacji (23:20). Sytuację ZAKSY poprawił jeszcze Sam Deroo, niestety to nie wystarczyło – blok Modeny na Łukaszu Kaczmarku zakończył tę partię (25:21).

Pierwsze akcje trzeciego seta przypominały znakomity początek ZAKSY z poprzedniej odsłony. Po raz kolejny szczęśliwe dla naszego zespołu okazało się ustawienie z Benjaminem Toniuttim w polu serwisowym. W ataku dobre noty zbierali Wiśniewski z Deroo i przy stanie 1:4 Julio Velasco zdecydował się przerwać grę. Włosi nie pozwolili naszej drużynie zwiększyć dystansu, seria trudnych zagrywek Zaytseva i kontry miejscowy zniwelowały nieco dystans (4:5). Gospodarze nie ustrzegli się błędów własnych, a niedokładność zagrań siatkarzy z Italii bezbłędnie wykorzystywał Łukasz Kaczmarek (4:7). Nasz atakujący równie pewnie prezentował się w polu serwisowym, problemy z przyjęciem jego zagrywek miał nawet Rossini (6:9). Niestety nie było to ostatnie słowo gospodarzy, kolejne zagrania Zaytseva i zagrywki Urnauta doprowadziły do wyrównania (11:11). Szanse w kontrataku wykorzystał jeszcze Bartosz Bednorz i dość niespodziewanie to nasi rywale byli w lepszej sytuacji. Zapędy rywali skutecznie stłumił Łukasz Wiśniewski, kolejne bloki naszego środkowego kolejno na Anzanim i Zaytsevie odwróciły sytuację i to ZAKSA prowadziła 14:11. Tym razem nie pozwoliliśmy w kluczowej części seta tak szybko wrócić do gry rywalom, as Modeny ponownie odbił się od bloku naszego zespołu, tym razem atakującego Modeny zatrzymał Aleksander Śliwka (14:17). Końcówka seta to jeszcze celne zagrywki naszego zespołu i prowadzenie ZAKSY 22:16. Zryw Modeny w końcówce zniwelował nieco stratę, jednak ataki Sama Deroo i Łukasza Kaczmarka były gwarantem sukcesu naszego zespołu (22:25).

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - VK CEZ Karlovarsko

W czwartym secie Julio Velasco wrócił do ustawienia z Ivanem Zaystevem, as Modeny dość szybko przypomniał sobie o sile bloku ZAKSY. To właśnie blok był bronią naszego zespołu w tej części spotkania, na siatce powstrzymaliśmy również Bartosza Bednorza i to kędzierzynianie prowadzili 4:2. Niestety ta zaliczka uciekła naszej drużynie, po skutecznym bloku na Deroo Włosi prowadzili już 7:6. Chcąc uspokoić grę Andrea Gardini wykorzystał pierwszą przerwę na żądanie. Problemów z przebiciem się przez podwójny blok rywali nie miał Łukasz Kaczmarek, jednak wciąż to ZAKSA musiała odrabiać straty. Nasz zespół dość szybko doprowadził do wyrównania, a wszystko za sprawa celnej zagrywki Łukasza Wiśniewskiego (9:9). Miejscowi z trudem przyjmowali także serwisy Aleksandra Śliwki, nasz zespół imponował grą obronną i po kolejnym ataku Sama Deroo prowadziliśmy 14:11. Nie był to koniec emocji, Włosi mogli liczyć na Urnauta i po chwili ponownie mieliśmy remis (15:15). W kluczowej części partii szybciej do głosu doszli kędzierzynianie, po punktowej zagrywce Sama Deroo nasz zespół prowadził 19:16. Przy trwającej grze punkt za punkt ZAKSA utrzymywała prowadzenie (21:19). Niestety miejscowi doprowadzili do gry na styku, a w emocjonującej końcówce lepiej reagowali Włosi, triumfując po autowym zagraniu Sama Deroo (26:24).

Azimut Modena – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1
(25:23, 25:21, 22:25, 26:24)