Ważna wygrana kędzierzynian w Chełmie
PlusLiga
InPost ChKS Chełm
0:3
InPost ChKS Chełm
13 marca 2026, 17:30
29:31 17:25 18:25

Trzy sety wystarczyły siatkarzom ZAKSY Kędzierzyn-Koźle do zwycięstwa. W ważnym meczu 26. kolejki PlusLigi nasz zespół pewnie pokonał ChKS Chełm, pozostając w walce o play-off. MVP meczu wybrany został Karol Urbanowicz.

Mecz w Chełmie rozpoczęliśmy składem: Quinn Isaacson, Kamil Rychlicki, Igor Grobelny, Jakub Szymański, Karol Urbanowicz, Szymon Jakubiszak i Mateusz Czunkiewicz (libero).

Po wyrównanym początku spotkania i grze na styku (2:2) szybciej do głosu doszli kędzierzynianie. Czujna gra duetu Szymański/ Jakubiszak w bloku i celność zagrywek naszego przyjmującego pozwoliły nam nieco odskoczyć (3:5). Niezmiennie mogliśmy liczyć na skuteczność w ataku Kamila Rychlickiego (4:6). Niestety w szeregi naszego zespołu wkradły się problemy w przyjęciu, seria zagrywek Esfandiara sprawiła że ze stanu 6:9 miejscowi doprowadzili do wyrównania na 9:9. Szybko jednak zdołaliśmy wyjść z niewygodnego ustawienia, a kolejne zagrania Kamila Rychlickiego uspokoiły sytuację (11:13). Niezmiennie siła i celność serwisu siatkarzy z Chełma sprawiała nam problemy, po kolejnym błędzie w przyjęciu, kiedy to rywale wyszli na prowadzenie 15:14 trener Giani postanowił interweniować. Cierpliwa gra naszego zespołu i skuteczne ataki duetu Szymański/ Rychlicki pozwoliły nam odzyskać prowadzenie (17:18). Do kolejnego zwrotu akcji doprowadziły mocne zagrywki Kapicy (21:19). Ponownie to ZAKSA musiała gonić wynik, błędy Esfandiara na siatce zrobiły swoje, ważny atak zakończył Karol Urbanowicz i zwycięzcę miała wyłonić gra na przewagi (24:24). Miejscowi nie wykorzystali kolejnych piłek setowych, ważną kontrę zakończył Kamil Rychlicki i to nasz zespół był o krok dalej (27:28).  Tę wojnę nerwów lepiej przetrzymali kędzierzynianie, pewność w ataku Rychlickiego i Szymańskiego robiła swoje, kropkę nad „i” punktując zagrywką postawił Quinn Isaacson (29:31).

Drugą partię skutecznym atakiem otworzył Igor Grobelny, w ślady swojego kolegi poszedł Jakub Szymański, co przy błędach rywali dało nam prowadzenie na starcie – 3:1. Przy dokładnym dograniu swoich kolegów Quinn Isaacson mógł uaktywnić grę przez środek, a tam nie zawodził Karol Urbanowicz. To właśnie przy zagrywkach naszego środkowego zbudowaliśmy kilkupunktowa zaliczkę (4:8). Miejscowi ponownie odrobili straty przy serwisach Kapicy i musieliśmy od nowa przystąpić do budowania prowadzenia (7:8). Chwilę później siatkarze beniaminka doprowadzili do wyrównania (9:9). Nasz zespół z niewygodnego ustawienia, atakiem ze środka wyprowadził Karol Urbanowicz, wracające w szeregi podopiecznych trenera Andrzejewskiego problemy z przyjęciem zrobiły różnicę i po kolejnych skutecznym ataku Jakuba Szymańskiego prowadziliśmy 14:11. Na skuteczności po drugiej stronie siatki stracił Remigiusz Kapica i utrzymywaliśmy prowadzenie (13:17). Pewna gra naszego zespołu sprzyjała kontrolowaniu sytuacji, swoje noty w ataku regularnie poprawiali Rychlicki z Szymańskim i w końcówce seta prowadziliśmy już 22:16. Po raz kolejny w tym meczu problemy sprawiły rywalom zagrywki Karola Urbanowicza. Kluczowa faza seta to jeszcze błędy rywali, 25. punkt na naszym koncie zapisał bezpośrednio z zagrywki Kamil Rychlicki (17:25).

Początki trzeciego seta to ponownie wymiana sił w ataku i gra na styku (2:3). Podobnie jak w odsłonie premierowej w szeregi naszego zespołu wkradły się problemy z przyjęciem, co miało odzwierciedlenie na tablicy wyników (6:3). Reakcja trenera Gianiego była niemal natychmiastowa, trener naszego zespołu przerwał grę. Po pauzie na żądanie szkoleniowca ZAKSY kędzierzynian z niewygodnego ustawienia punktowym plasem wyprowadził Quinn Isaacson (6:4). Kolejne błędy w ataku Kapicy w połączeniu z serią przy zagrywkach Karola Urbanowicza pozwoliły wyrównać (9:9). Chwilę później punktowy serwis Jakuba Szymańskiego wyprowadził nas na prowadzenie – 12:11. W tej części spotkania dość długo żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższego prowadzenia, tym samym przy wymianie sił w ataku utrzymywała się gra na styku (16:16). Na lewym skrzydle nie mylił się Jakub Szymański, naszemu przyjmującemu opowiadał Esfandiar i to gospodarze byli o krok dalej (18:17). To właśnie ustawienie z Jakubem Szymańskim w polu serwisowym okazało się kluczowe, seria zagrywek wyprowadziła nas na prowadzenie 20:18. W końcówce seta dobrą zmianę dali jeszcze Rećko z Krawieckim, czujna gra naszego zespołu w bloku i błędy rywali przybliżały nas do celu (18:22). Tej szansy nasz zespół już nie wypuścił, wygrywając 25:18 i w całym meczu 3:0.

Inpost ChKS Chełm – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(29:31, 17:25, 18:25)