ZAKSA po zaciętym meczu przegrywa ze Skrą
PlusLiga
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
1:3
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
9 października 2016, 14:45
Kędzierzyn-Koźle
25:22 26:28 24:26 23:25

ZAKSA Kędzierzyn – Koźle przegrała 3:1 (25:22, 26:28, 24:26, 23:25) z PGE Skrą Bełchatów.

Skład ZAKSY Kędzierzyn – Koźle: Dawid  Konarski (22), Rafał Buszek (10), Łukasz Wiśniewski (11), Mateusz  Bieniek (12), Sam Deroo (12), Bejamin Toniutti (1),  Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Bociek, Patryk Czarnowski, Kamil  Semeniuk (2) i Korneliusz  Banach (libero)

Pierwszy set drużyny zaczęły od bardzo wyrównanej gry, żadna z ekip nie potrafiła zatrzymać blokiem swoich rywali. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie ZAKSA osiągnęła przy stanie 16:14. Tą przewagę utrzymaliśmy do końca partii, którą dwoma pewnymi atakami zakończył Dawid Konarski.

Skra drugiego seta zaczęła od prowadzenia 3:1, jednak nasz zespół szybko doprowadził do remisu 7:7. Niestety dla kędzierzynian,  Mariusz Wlazły był nie do zatrzymania i po jego atakach z prawego skrzydła bełchatowianie prowadzili 14:10. Nasi zawodnicy szybko się jednak pozbierali i po dobrych akcjach w kontratakach i asie serwisowym Dawida Konarskiego znów był remis 19:19. Po zaciętej końcówce seta więcej zimnej krwi zachwali goście i wygrali go 28:26.

Trzecia odsłona miała podobny przebieg jak druga. Choć początek seta lepiej zaczęła ZAKSA,  ale to  SKRA zaczęła przejmować inicjatywę i po asie serwisowym Karola Kłosa prowadziła 16:13. Kędzierzynianie zaczęli jednak odrabiać straty i w końcówce seta doprowadziliśmy do remisu 23:23. Jednak w końcówce nie kończyliśmy naszych ataków a kontry skutecznie  wykorzystał  Mariusz Wlazły.  Tę partię wygrała Skra 26:24.

Set czwarty na początku bardzo wyrównany drużyny grały punkt za punkt. Na boisku pojawił się w drużynie ZAKSY  Kamil Semeniuk zmieniając zmęczonego Sam Deroo.  Oba zespoły nie potrafiły zdobyć większej przewagi, dopiero w końcówce ZAKSA wyszła na prowadzenie 22:19, ale szybko bełchatowianie doprowadzili do remisu 22:22. Końcówka seta znowu należała do Skry i Mariusza Wlazłego, który zakończył mecz swoim atakiem 25:23.

MVP spotkania został wybrany środkowy PGE Skry Bełchatów Srećko Lisinac.