ZAKSA niepokonana, kędzierzynianie ponownie lepsi od Skry
PlusLiga
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
3:2
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
4 grudnia 2020, 17:30
Kędzierzyn Koźle
22:25 25:23 25:13 26:28 15:7

Pokonując 3:2 PGE Skrę Bełchatów siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle kontynuują zwycięską serię. Za naszym zespołem pierwszy tie-break w sezonie, nie brakowało więc emocji. MVP spotkania wybrany został Aleksander Śliwka.

Spotkanie rozpoczęliśmy w następującym składzie Benjamin Toniutti, Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, David Smith i Paweł Zatorski (libero).

Już od pierwszych akcji byliśmy świadkami dłuższych wymian, w tych znakomicie reagowali nasi zawodnicy. I tak po kontrze zwieńczonej atakiem Kamila Semeniuka z drugiej linii i punktowym bloku Kuby Kochanowskiego to ZAKSA prowadziła (2:1). Przy wymianie ciosów na siatce na zagrania Filipiaka odpowiadali Kamil Semeniuk z Łukaszem Kaczmarkiem (5:5). Niestety nie ustrzegliśmy się błędów na siatce, te wykorzystali goście, odskakując na dwa oczka (7:9). Kiedy przy czujnej grze w bloku bełchatowianie zwiększyli dystans (9:12) Nikola Grbić przywołał swoich podopiecznych do siebie. Dobrą passę gości, efektownym zagraniem z lewego skrzydła, przerwał Kamil Semeniuk. Równie pewnie z blokiem rywali radził sobie Olek Śliwka, nasz przyjmujący do zagrań w ataku dodał serię znakomitych zagrywek i odzyskaliśmy kontakt punktowy (14:16). Przy zmienności sytuacji bełchatowianie ponownie zdołali odskoczyć na kilka punktów (15:18). Pogoń w końcówce zainicjowały regularne serwisy naszego kapitana, ważne akcje na siatce kończył Olek Śliwka i przy stanie po 21 walka rozpoczęła się praktycznie na nowo. Niestety kluczowa faza seta ułożyła się po myśli przyjezdnych, którzy triumfując 25:22 objęli prowadzenie w meczu.

Idąc za ciosem przyjezdni  również kolejny fragment meczu rozpoczęli mocnym akcentem. Zagrania Ebadipoura dały  Skrze dwupunktową zaliczkę. Rywalom odpowiadał Łukasz Kaczmarek, w zagranich z szóstej strefy brylował Olek Śliwka, jednak wciąż to ZAKSA musiała gonić przeciwnika (3:6). W trudnych sytuacjach ręki w ataku nie wstrzymywał Łukasz Kaczmarek i ponownie zbliżyliśmy się do rywali. Niestety czujna gra w bloku bełchatowian ponownie postawiła nasz zespół w trudnej sytuacji, zmuszając trenera Grbicia do reakcji (7:11). Nasz zespół nie zamierzał rezygnować, kolejne zagrania Śliwki i Semeniuka przynosiły oczekiwane rezultaty. W tej części spotkania to kędzierzynianie rozstrzygali dłuższe wymiany na swoją korzyść, skutecznie odrabiając straty (11:13). Skuteczność Skry w bloku i celne zagrania Filipiaka pomogły naszym rywalom odzyskać kilupunktowe prowadzenie (13:17).  Chwilę później nasz trener sięgnął po drugą przerwę na żądanie (15:19). Cierpliwa gra kędzierzynian opłaciła się, kiedy w polu serwisowym pojawił się Kamil Semeniuk odzyskaliśmy kontakt punktowy z rywalem (19:20). Spora w tym zasługa czujnej gry na siatce Davida Smitha. Pewnym punktem na skrzydle był Olek Śliwka i po kolejnych sprytnych zagraniach reprezentanta Polski prowadziliśmy w końcówce 22:20.  Nie był to koniec walki w tej partii, nasz zespół nie wypuścił jednak prowadzenia z rąk, kropkę nad „i” postawił Olek Śliwka (25:23).

Znakomitą grę z końcówki drugiego seta kędzierzynianie kontynuowali w odsłonie kolejnej. Kluczowe okazało się ustawienie z Aleksandrem Śliwką w polu serwisowym. Przy problemach gości w przyjęciu ZAKSA prowadziła 5:1. Chwilę później równie celnym serwisem popisał się Kamil Semeniuk, co sprzyjało kontrolowaniu sytuacji (12:5). W tej części spotkania większość akcji rozstrzygała się dość szybko, sprytnym zagraniem z drugiej piłki popisał się Ben Toniutti, nasz kapitan zapunktował jeszcze zagrywką i przewaga Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wzrosła do dziesięciu oczek (17:7). Sytuację gości próbował ratować Mateusz Bieniek, na zagrania środkowego PGE Skry odpowiadał Olek Śliwka i to nasz zespół dyktował warunki w tym secie. Swoje noty w elemencie zagrywki poprawił jeszcze Olek Śliwka, w dłuższych wymianach mogliśmy liczyć na Davida Smitha i w końcówce prowadziliśmy już 21:12. Problemów e skończeniem akcji przy potrójnym bloku rywali nie miał Łukasz Kaczmarek i na tak grającą ZAKSĘ rywale nie byli w stanie znaleźć sposobu, chwil późnij po zagraniu Kamila Semeniuka mieliśmy pierwszą piłkę setową przy stanie 24:13. Tę szansę wykorzystał David Smith (25:13).

Nieco bardziej wyrównany był czwarty set spotkania, przy wymianie ciosów na siatce niezawodny był Olek Śliwka. Na skrzydłach regularnie punktował również Kamil Semeniuk.  Sygnał do ataku dał przyjezdnym Mateusz Bieniek, punktując bezpośrednio zagrywką. Po tym zagraniu chwilowo bełchatowianie wyszli na prowadzenie -8:7. Wyciągając wnioski z początku meczu podopieczni Nikoli Grbicia nie pozwolili przeciwnikom rozwinąć skrzydeł. Z blokiem rywali radził sobie Łukasz Kaczmarek, przyjezdni nie ustrzeli się błędów własnych i to Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle odzyskała prowadzenie (13:11). Dobrą dyspozycję kędzierzynian w elemencie zagrywki potwierdził jeszcze David Smith, niezmiennie regularnie punktował Olek Śliwka i to trener gości musiał reagować (16:13). Niestety nie był to koniec emocji, tym razem systematyczne odrabianie strat prze bełchatowian poskutkowało i przy stanie po 19 to Nikola Grbić wykorzystał przerwę na żądanie. Przy zmienności sytuacji mogliśmy liczyć na zagrania duetu Śliwka/Smith i zaciętą końcówkę (24:24). Przy grze na przewagi goście zdołali się przełamać wygrywając 28:26 i doprowadzając do tie-breaka.

Emocji nie brakowało również w decydującym secie. Partia rozpoczęła się po myśli gości z Bełchatowa (0:2), odpowiedź ZAKSY była niemal natychmiastowa. Przy dłuższych wymianach gwarancją zdobyczy punktowych byli Łukasz Kaczmarek i Aleksander Śliwka. Olek do oczek zdobywanych w ataku i polu serwisowym dodał efektowny blok, dając początek serii punktowej. Nie bez znaczenia dla przebiegu seta były zagrywki Kamila Semeniuka, na środku siatki nie zawodził również David Smith i przy zmianie stron boiska to nasz zespół prowadził 8:4. Krótka przerwa nie wybiła z rytmu ZAKSY, potrójny blok gości obił jeszcze Łukasz Kaczmarek. Przy tak grającej ekipie Nikoli Grbicia goście byli bez szans (15:7).

MVP meczu – Aleksander Śliwka

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów 3:2
(22:25, 25:23, 25:13, 26:28, 15:7)