Przegraną z Chełmem kończymy 2025 rok
PlusLiga
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
1:3
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
20 grudnia 2025, 17:30
Kędzierzyn Koźle
34:32 23:25 21:25 20:25

Pechowa passa ZAKSY trwa, niestety w konfrontacji z Inpost ChKS Chełm nasza drużyna przegrała 1:3.

Mecz rozpoczęliśmy składem: Quinn Isaacson, Kami Rychlicki, Rafał Szymura, Igor Grobelny, Szymon Jakubiszak, Konrad Stajer i Bartosz Fijałek (libero).

Start spotkania to znakomita gra ZAKSY, czujna gra w bloku i kolejne kontrataki kończone ze środka przez Szymona Jakubiszaka dawały kilkupunktowa zaliczkę naszej drużynie (5:2). Nasz środkowy do zagrań w ataku dodał jeszcze punktowy serwis i dystans wzrósł (7:3). Niestety jeszcze przed przekroczeniem progu 10. zdobytych punktów przyjezdni zdołali odrobić straty, skuteczne ataki Marcyniaka i seria Rusina w polu serwisowym dała ekipie punkt kontaktowy na 9:8. Chwilę później atak Esfandira wyprowadził gości na prowadzenie 10:9. Serię rywali atakiem z lewego skrzydła przerwał Rafał Szymura, w kolejnych zagraniach nie zawodził Kamil Rychlicki, a przy czujnej grze naszego zespołu w bloku wyszliśmy na prowadzenie 13:12. Na dłuższej przestrzeni  seta żadna z ekip nie była w stanie wypracować przewagi wyższej niż jednopunktowa (15:16, 18:19). Dopiero w końcówce seta, wykorzystując szanse w kontrach rywale odskoczyli nam a 20:23. Chwilę później przy stanie 21:24 przed gośćmi były kolejne piłki setowe. Błąd rywali i kolejne ataki Kamila Rychlickiego uspokoiły sytuację i czekał nas set rozstrzygany na przewagi (24:24). W tym nie brakowało emocji, kolejne ataki kończyli Szymura z Rychlickim, goście odpowiadali równie celnymi atakami Rusina czy punktowymi blokami (30:31). W decydujących akcjach po naszej stronie punktował Igor Grobelny, szanse na wyrównanie, kończąc seta autowym atakiem, zmarnował natomiast Kapica (34:32).

Kolejna partia to mocny start w wykonaniu podopiecznych trenera Andrzejewskiego, seria najpierw Marcyniaka, a następnie ciosy Kapicy w polu serwisowym dały naszym rywalom prowadzenie 4:1. Cierpliwa gra kędzierzynian i kolejne punktowe bloki odwróciły sytuację, po ataku Igora Grobelnego z lewego skrzydła wróciliśmy do gry na styku (5:6).Skuteczne zagrania w ataku przeplatały błędy w wykonaniu naszego zespołu i po raz kolejny musieliśmy gonić rywali (7:10).  Również siatkarze beniaminka nie ustrzegli się błędów, te wykorzystywał Igor Grobelny i po zagraniu naszego przyjmującego z przechodzącej piłki mieliśmy remis (11:11). Siatkarze z Chełma po raz kolejny uaktywnili się w bloku, tym samym odbudowując prowadzenie (11:13). Tym razem sygnał do ataku dał naszej drużynie Quinn Isaacson, dobra reakcja rozgrywającego ZAKSY i atak z drugiej piłki miały odzwierciedlenie na tablicy wyników (13:14).  Kiedy siatkarze z Chełma odzyskali trzypunktowa zaliczkę przy stanie 15:18 trener Giani postanowił przerwać grę. Podobnie jak w partii premierowej, również tym razem cierpliwa gra i stopniowe odrabianie strat w końcówce przyniosły oczekiwane rezultaty, po dłuższej wymianie zwieńczonej atakiem Igora Grobelnego z lewego skrzydła mieliśmy remis 22:22. Niestety tym razem wymiana ciosów w końcówce sprzyjała rywalom, zerwane ataki naszej drużyny dały przyjezdnym zwycięstwo 25:23.

Niestety również start kolejnej partii sprzyjał drużynie gości, kolejne zagrania Esfandiara czy Kapicy budowały dystans (1:4, 3:6). Po naszej stronie siatki kolejne ataki kończyli Igor Grobelny czy Konrad Stajer, wciąż jednak przy niewymuszonych błędach własnych to ZAKSA musiała szukać serii punktowej (7:10). Po ataku Szymona Jakubiszaka z przechodzącej piłki wydawało się, że nasz zespół odzyskał rytm gry  (11:12), jednak kolejna seria Kapicy w polu serwisowym wyprowadziła podopiecznych Krzysztofa Andrzejewskiego na kolejne prowadzenie – 15:11. Przerwa na żądanie naszego trenera niewiele zmieniła, kolejny atak zakończył Esfandiar . W reakcji na sytuację w miejsce Rafała Szymury trener Giani wyprowadził Jakuba Szymańskiego. Zryw w końcówce i kolejne ataki Szymańskiego z Jakubiszakiem poprawiły jeszcze sytuację kędzierzynian (19:21). Ostatnie akcje to jednak popis gry w ataku Esfandiara, seta zakończył serwis Szymona Jakubiszaka w siatkę (21:25).

Wyrównany początek czwartego seta dawał jeszcze nadzieję na przedłużenie rywalizacji (5:5). W tej odsłonie na boisku został Jakub Szymański, to właśnie kolejne ataki naszego przyjmującego i czujna gra Szymona Jakubiszaka w bloku sprzyjała naszej drużynie (9:10). Kolejne kontry sprzyjały przyjezdnym, po atakach Rusina i Esfandiara było już 10:14. Po tych skutecznych akcjach rywali przyszła seria błędów naszego zespołu, kolejne autowe ataki Kamila Rychlickiego czy Jakuba Szymańskiego oraz blok na Igorze Grobelnym umocniły podopiecznych trenera Andrzejewskiego na powadzeniu  (11:17). Goście uaktywnili się również w bloku, serię przeciwnika przy stanie 12:19 przerwał dopiero atakiem ze środka Wojciech Kraj. Kolejne ataki kończył wprowadzony w tym secie Mateusz Rećko, do zagrań w ataku Wojciech Kraj dodał asa serwisowego i odrobiliśmy nieco straty  (16:21).  Na sile nie traciły jednak ataki Esfandiara, seta i całe spotkanie chwilę później zakończył Kapica (20:25).

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Inpost ChKS Chełm 1:3
(34:32, 23:25, 21:25, 20:25)