Komplet punktów zostaje w Kędzierzynie-Koźlu!

  • PlusLiga
  • faza zasadnicza
  • kolejka 18
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Indykpol AZS Olsztyn
3:1
25:18 33:35 25:20 25:22

Podobnie jak w pierwszej rundzie fazy zasadniczej ZAKSA pokonała Indykpol AZS Olsztyn 3:1. Wbrew temu na co mógłby wskazywać wynik nie było to jednostronne widowisko, najbardziej zacięta była druga partia meczu, rozstrzygana na przewagi. MVP spotkania wybrany został nasz libero – Paweł Zatorski.

Od pierwszych akcji spotkania byliśmy świadkami długich wymian, w zagraniach z przechodzącej piłki szans nie marnował Łukasz Kaczmarek, sprytnie blok rywali obijał Olek Śliwka. Po stronie olsztynian skuteczny był Hadrava i utrzymywała się gra na styku (4:4). Błędy rywali i kontrataki podopiecznych Andrei Gardiniego dość szybko wyprowadziły nasz zespół na dwupunktowe prowadzenie (6:4). Wykorzystując dokładne dogrania swoich kolegów Benjamin Toniutti posyłał kolejne piłki do Łukasza Wiśniewskiego, a nasz środkowy nie marnował otrzymanych szans. Przyjezdni coraz częściej odbijali się od bloku naszego zespołu, pojedynczy blok Rafała Szymury na Andrindze zwiększył jeszcze dystans (10:7). Akademicy zdołali jeszcze zmniejszyć stratę (13:12), pewne ataki Śliwki ze skrzydła uniemożliwiły rywalom doprowadzenie do remisu. Przy grze punkt za punkt i wymianie sił w ataku o krok dalej byli nasi zawodnicy. Kolejne skuteczne ataki Kaczmarka i Szymury zmusiły trenera przyjezdnych do reakcji (19:16). W końcówce seta na boisku pojawili się jeszcze Stępnień z Koppersem. Czujna gra w bloku i seria punktowa przy serwisach Tomasza Kalembki dopełniły formalności. Partię zakończył as serwisowy naszego środkowego (25:18).

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - Indykpol AZS Olsztyn

Regularna gra w ataku Łukasza Kaczmarka zapewniła nam udany początek kolejnej partii. Nasz atakujący pewnie omijał blok rywali, mniej skuteczni byli przyjezdni i po zerwanym ataku Luxa ZAKSA prowadziła 4:3. Długie wymiany niezmiennie to ZAKSA rozstrzygała na swoją korzyść, efektownym zagraniem z drugiej linii popisał się Olek Śliwka, pewnie blok gości obił Rafał Szymura i dystans nieco wzrósł (10:8). Nie był to koniec emocji, podobnie jak w odsłonie premierowej akademicy zdołali jeszcze doprowadzić do wyrównania (11:11). W tej partii celne zagrania w ataku przeplatały błędy popełniane przez siatkarzy obu drużyn w polu serwisowym. Na dłuższej przestrzeni rywalizacji żadna z drużyn nie był w stanie wypracować zaliczki wyższej niż jednopunktowa. Po stronie AZS-u na skrzydłach uaktywnił się Andringa, my mogliśmy liczyć na Łukasza Kaczmarka (16:15). Niestety w końcówce seta nasz zespół nie powtórzył serii przy zagrywkach Tomasza Kalembki, dość niespodziewanie natomiast to goście wyszli na prowadzenie – 19:18. Radość akademików nie trwała długo, potrójny blok ZAKSY ostudził zapał olsztynian, nieporozumienie w szeregach gości i regularny serwis Łukasza Wiśniewskiego pozwoliły odzyskać nam prowadzenie (22:21). W tej partii swój debiut w barwach wicemistrzów Polski zanotował nasz nowy atakujący – James Shaw. Olsztynianie po raz kolejny odwrócili sytuację, mając w górze piłkę setową (23:24). W tej partii nie brakowało nerwowości, kędzierzynianie kolejno odzyskiwali i tracili prowadzenie. Triumfatora musiała wyłonić gra na przewagi (26:26, 29:29, 31:31, 33:33). Niestety tę partię na swoją korzyść rozstrzygnęli goście, punktując zagrywką (33:35).

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - Indykpol AZS Olsztyn

Trzecia partia, przynajmniej początkowo miała podobny przebieg do odsłon poprzednich. Przy wymianie sił w ataku utrzymywała się gra punkt za punkt. Pewnie blok rywali obijał Olek Śliwka, olsztynianie mogli liczyć na skutecznego na skrzydłach Luxa. Paweł Woicki coraz częściej uaktywniał grę przez środek – Miłoszowi Zniszczołowi odpowiadał Łukasz Wiśniewski. To właśnie zagrania naszego środkowego dały nam dwa oczka przewagi (14:12). W tej części spotkania siatkarze obu ekip kończyli większość zagrań w pierwszej akcji, dopiero czujna gra Pawła Zatorskiego w obronie i kontratak w wykonaniu Łukasza Kaczmarka przerwały tę regułę. I tak przy stanie 16:13 trener rywali zdecydował się przerwać grę. Po wznowieniu rywalizacji celnym atakiem z drugiej linii popisał się Lux, starania swojego kolegi błędem własnym zaprzepaścił jednak Andringa. Podobnie jak w odsłonie premierowej końcówka seta należała do naszego zespołu, akademikom wyraźne problemy sprawiał serwis Rafała Szymury, w kontratakach mogliśmy liczyć na Olka Śliwkę i ZAKSA prowadziła 21:17. Serię zagrywek dodał jeszcze Brandon Koppers, szansę na siatce wykorzystywał Łukasz Kaczmarek i wygrywając 25:20 odzyskaliśmy prowadzenie w meczu.

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - Indykpol AZS Olsztyn

Pewne zagrania Łukasza Kaczmarka i Olka Śliwki pozwoliły ZAKSIE udanie rozpocząć kolejną partię spotkania. Ponownie ustawienie z Rafałem Szymurą w polu serwisowym pozwoliło naszej drużynie zbudować prowadzenie przy kilkupunktowej serii (10:6). As serwisowy naszego przyjmującego zmusił trenera gości do reakcji, pauza na żądanie Michała Gogola niewiele pomogła, czujnym blokiem na Pietraszko popisał się bowiem Tomasz Kalembka i dystans wzrósł. Akademicy podjęli jeszcze próby niwelowania straty, dłuższe wymiany należały jednak do ZAKSY, co sprzyjało kontrolowaniu sytuacji. W kluczowej części seta o skuteczności bloku wicemistrzów Polski przekonał się jeszcze Lux (15:11). Kolejne ataki Łukasza Kaczmarka przybliżały nas do celu (21:17). Nie był to koniec emocji, zryw AZS-u w końcówce (punktowe zagrywki Pietraszko) doprowadziły do wyrównania (21:21) i w krótkim czasie nasz trener dwukrotnie musiał przywoływać swoich podopiecznych do siebie. Serię rywali przerwał Łukasz Kaczmarek, końcówka seta należała do ZAKSY, zagrywki Olka Śliwki i kolejne kontry uspokoiły grę (24:21), kropkę nad “i” postawił Rafał Szymura (25:22).

MVP spotkania wybrany został Paweł Zatorski.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 3:1

(25:18, 33:35, 25:20, 25:22)