Bydgoszczanie bez szans, pewna wygrana ZAKSY

  • PlusLiga
  • faza zasadnicza
  • kolejka 16
Chemik Bydgoszcz ZAKSA Kędzierzyn-Koźle TV: Polsat Sport
0:3
14:25 20:25 20:25

Zgodnie z planem rozstrzygnęliśmy mecz 16. kolejki PlusLigi. W Bydgoszczy podopieczni Andrei Gardiniego bez straty seta pokonali miejscowy Chemik, MVP meczu wybrany został Paweł Zatorski.

Mecz w Bydgoszczy rozpoczęliśmy spokojnie, osłabieni gospodarze nie byli w stanie długo dotrzymywać kroku naszej drużynie. Pewność w ataku ZAKSY miała odzwierciedlenie na tablicy wyników. Mocny start naszej drużynie zapewnił Łukasz Kaczmarek, do pewnych zagrań w ataku nasz zawodnik dodał regularne zagrywki i prowadziliśmy już 5:2. Wykorzystując dokładne dogrania swoich kolegów Benjamin Toniutti uaktywnił grę przez środek, a tam bezbłędny był Łukasz Wiśniewski. Podopieczni Andrei Gardiniego zdominowali rywali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, kolejne punkty dostarczał nam również punktowy blok, kędzierzynianie typowo siłowe ataki przeplatali plasami, co również przynosiło oczekiwane rezultaty i przy stanie 9:15 trener Bednaruk musiał reagować. Po wznowieniu rywalizacji niemoc swojego zespołu przerwał Filipiak, pojedyncze skuteczne zagrania bydgoszczan były jedynie tłem dla oczek  zdobywanych przez nasz zespół. Przy kolejnej serii punktowej ZAKSA podwyższyła prowadzenie i pierwszą piłkę setową mieliśmy przy stanie 14:24. Pewni swego podopieczni Andrei Gardiniego utrzymali tę zaliczkę, formalności pewnym atakiem dopełnił Sam Deroo (14:25).

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - Chemik Bydgoszcz

W kolejnej odsłonie bydgoszczanie rozpoczęli nieco lepiej i dość niespodziewanie to gospodarze przy regularnych zagrywkach Karakuły prowadzili 3:0. Radość ekipy Jakuba Bednaruka nie trwała zbyt długo, do wyrównania doprowadził Sam Deroo skuteczne ataki uzupełniając równie celnym serwisem. W początkowej fazie seta utrzymywała się gra punkt za punkt, w szeregach naszych rywali nie brakowało nieporozumień. Cierpliwa gra wicemistrzów Polski opłaciła się, i chwilę później nasz zespół przystąpił do budowania dystansu (9:7). Przy zagrywkach Filipiaka i kontrach wykorzystywanych przez miejscowych gra dość niespodziewanie się wyrównała i przy stanie 15:15 nasz trener musiał sięgnąć po pierwszą przerwę na żądanie. Pauza przyniosła oczekiwane rezultaty i przerwaliśmy serię przeciwnika. W tej partii na boisku pojawili się jeszcze Sławomir Jungiewicz i Przemysła Stępień. Kluczowy fragment seta to zdecydowana przewaga naszego zespołu, zapał rywali pojedynczym blokiem ostudził Aleksander Śliwka, w ataku nie mylił się Sam Deroo i ZAKSA po raz kolejny uciekła rywalom (19:24). Seta przedłużył jeszcze Filipiak, niewiele to zmieniło i wygrywając 25:20 objęliśmy prowadzenie 2:0 w meczu.

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - Chemik Bydgoszcz

Kolejny fragment meczu to powrót na boisku Benjamina Toniuttiego i Łukasza Kaczmarka. Tym razem nasi zawodnicy nie pozwolili rywalom rozwinąć skrzydeł, podobnie jak w odsłonie premierowej ZAKSA rozpoczęła od kilkupunktowego prowadzenia – 6:2. Mimo trudnej sytuacji miejscowi nie zamierzali rezygnować, duet Filipiak/Kovacević uaktywnił się na siatce i kilka minut później przewaga naszego zespołu stopniała (15:14). Przerwa, o którą poprosił Andrea Gardini po raz kolejny pozwoliła ZAKSIE uspokoić grę, kolejne zagrania Łukasza Kaczmarka i Sama Deroo sprawiały bydgoszczanom coraz więcej problemów i w końcówce było już 18:14. Nadzieję miejscowych przedłużał jeszcze Filipiak, po naszej stronie siatki bezbłędny był Sam Deroo. Belgijski przyjmujący typowo siłowe ataki przeplatał technicznymi zagraniami bez problemów omijając blok rywali. Końcówka spotkania to właśnie znakomita gra tego zawodnika, co potwierdzały również punktowe bloki (19:23). Mimo walki ze strony przyjezdnych Chemik Bydgoszcz nie był w stanie zagrozić naszej drużynie, atak Sławomira Jungiewicza zakończył spotkanie (20:25)

MVP meczu – Paweł Zatorski
Chemik Bydgoszcz – ZAKSA Kędzierzyn -Koźle 0:3
(14:25, 20:25, 20:25)