ZAKSA niepokonana, kolejne zwycięstwo mistrzów Polski

  • PlusLiga
  • faza zasadnicza
  • kolejka 2
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Jastrzębski Węgiel TV: Polsat Sport
3:0
25:17 25:18 33:31

Nasz zespół kontynuuje zwycięską serię. Tym razem ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Jastrzębski Węgiel. Podopieczni Andrei Gardiniego kontrolowali całą rywalizację, nie pozwalając rywalom dojść do głosu i wygrywając bez straty seta.

Zgodnie z oczekiwaniami spotkanie rozpoczęło się od wymiany ciosów w ataku. Jastrzębianie dość szybko zaczęli popełniać błędy, a wszelkie nieodciągnięcia w grze rywali wykorzystywał nasz zespół. Pierwszą serię punktową ZAKSA zanotowała przy serwisie Mateusza Bieńka, środkowy naszego zespołu skutecznie odrzucił rywali od siatki, podczas gdy duet Deroo/Wiśniewski kolejno zatrzymywał ataki Quirogi (7:3). Trener gości dość szybko zdecydował się przerwać grę, po wznowieniu rywalizacji swoje noty poprawiał Maurice Torres, jastrzębianie coraz częściej posyłali piłki w aut. Efektywność zagrań w kontratakach wyraźnie sprzyjała podopiecznym Andrei Gardiniego, blok jastrzębian obijał Torres, w atakach z przechodzącej piłki swoimi umiejętnościami popisywał się Deroo i przewaga wzrosła do pięciu oczek (10:5). Nie było to jednak ostatnie słowo naszego zespołu, wykorzystując dobre przyjęcie swoich kolegów Benjamin Toniutti uaktywnił grę przez środek, a tam regularnie punktował Mateusz Bieniek (15:8). W kluczowej części seta prowadziliśmy już 19:8, Mark Lebedew musiał sięgać po zmiany. I tak na boisku pojawił się Jason DeRocco. Kontynuując dobrą grę ZAKSA kontrolowała sytuację, w końcówce seta swoje noty poprawił jeszcze Torres (21:13). Pojedyncze skuteczne ataki Muzaja nie były w stanie odwrócić losów seta, pierwsza piłkę setową mieliśmy przy stanie 24:16. Chwile później seta zakończył atak Rafała Buszka z lewego skrzydła i wygrywając 25:17 nasz zespół objął prowadzenie w spotkaniu.

_MG_0200

Równie dobrze nasz zespół rozpoczął kolejną partię spotkania. Pierwsze akcje drugiego seta to popis gry w ataku Mateusza Bieńka. Nasz środkowy zakończył jedną z dłuższych wymian w spotkaniu i już w początkowej fazie seta nasz zespół mógł się pochwalić kilkupunktową zaliczką (5:2). Kolejne zagrania również należały do mistrzów Polski, celne ataki Łukasza Wiśniewskiego przeplatały błędy rywali, Oliva posyłał piłki w aut, drugi ze skrzydłowych jastrzębian – Quiroga, nie radził sobie z blokiem ZAKSY (11:5). Po raz kolejny trener gości musiał ratować się zmianą. Ten rytm podopieczni Andrei Gardiniego utrzymywali, przy dobrym przyjęciu swoich kolegów Benjamin Toniutti bezbłędnie rozrzucał blok rywali, w ataku , nieco bardziej widoczny był Sam Deroo. Przy kolejnej serii punktowej ZAKSY prowadzenie naszego zespołu wzrosło do ośmiu punktów (18:10). Szkoleniowiec jastrzębian próbując wybić z rytmu mistrzów Polski sięgnął po przerwę na żądanie, po wznowieniu gry przyjezdni zanotowali nieco lepszy fragment gry. Zryw Jastrzębskiego Węgla był tylko chwilowy, zdecydowanie to ZAKSA dyktowała warunki. Efektownymi zagraniami na środku popisywał się Łukasz Wiśniewski (20:13). Tej przewagi nie pozwoliliśmy sobie odebrać, wygrywając 25:18.

_MG_0223

Po dziesięciominutowej przerwie nasi rywale wrócili do gry radząc sobie nieco lepiej. Po krótkim etapie gry na styku ZAKSA odzyskała jednak kontrolę nad rywalizacją. W zagraniach z sytuacyjnych piłek sprytnymi kiwkami popisywał się Benjamin Toniutti, również czujna gra w bloku miała odzwierciedlenie na tablicy wyników i mistrz Polski prowadził 7:5. Kolejne ataki Maurice’a Torresa przybliżały nasz zespół do zwycięstwa. Nawet blok jastrzębian nie był przeszkodą dla atakującego ZAKSY (12:9). Do zagrań w ataku mistrzowie Polski dodali efektowne obrony, a skuteczność w kontratakach wyraźnie sprzyjała podopiecznym Andrei Gardiniego. Taka gra pozwoliła zwiększyć prowadzenie do czterech punktów (13:9). Nie był to koniec emocji w tym spotkaniu, celny serwis Grzegorza Kosoka zniwelował dystans i wróciliśmy do gry na styku (14:13). Pogoń przyjezdnych przyniosła rezultaty i przy stanie 16:16 Andrea Gardini zdecydował się przerwać grę. Po powrocie do gry ważny punkt dla mistrzów Polski zdobył Sam Deroo, po chwili ZAKSA popisała się blokiem, a kolejna kontrę wykorzystał Sam Deroo i przy dwupunktowej przewadze mogliśmy nieco odetchnąć (19:16). W końcówce seta jastrzębianie również uaktywnili się w bloku i gra się ponownie wyrównała (21:20). To był dopiero przedsmak emocji, zwycięzcę tej partii musiała wyłonić gra na przewagi (25:24, 30:29). W decydującym fragmencie partii siła ataku sprzyjała naszej drużynie i to ZAKSA wygrała 33:31 i w całym meczu 3:0.

MVP spotkania wybrany został Sam Deroo.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:0

(25:17, 25:18, 33:31)