Zagramy o brąz Ligi Mistrzów

  • Liga Mistrzów
  • Final Four
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Lube Civitanova
1:3
21:25 25:22 15:25 18:25

W półfinale Final Four Ligi Mistrzów w Kazaniu nasza drużyna musiała uznać wyższość Cucine Lube Civitanova i w niedzielę zagra o trzecie miejsce w tegorocznej Lidze Mistrzów.

Pierwszy mecz w Kazaniu nie rozpoczął się po myśli naszej drużyny. Zespół z Civitanovy otworzył spotkanie atakiem Cwetana Sokołowa, a w drugiej akcji zablokował Rafała Buszka. Pierwszy punkt dla ZAKSY pewnym atakiem z prawego skrzydła zdobył Sam Deroo. Niestety, kolejne akcje układały się po myśli włoskiego zespołu, który skończył dwa ataki, a po asie serwisowym Osmany Juantoreny prowadził już 7:2. Nasz zespół jednak nie złożył broni i zabrał się do odrabiania strat po pierwszej przerwie technicznej. Wprawdzie Lube nadal mocno zagrywała, jednak skuteczne uderzenie Deroo i blok na Sokołowie sprawiły, że strata kędzierzynian do wicemistrzów Włoch wynosiła cztery punkty (7:11). Taki stan utrzymywał się do drugiej przerwy technicznej. Później w ataku pomylił się Tylor Sander, a Mateusz Bieniek posłał asa serwisowego i na tablicy wyników było już tyko 16:15 dla Cucine Lube. Po kontrowersyjnej sytuacji i długim challenge ZAKSA doprowadziła do upragnionego remisu 21:21, ale niestety kolejne akcje padły łupem rywali, którzy objęli prowadzenie w meczu.
IMG_0178
Zupełnie inaczej układała się druga partia. Początkowe jej fragmenty to walka punkt za punkt. Nasza drużyna nie pozwoliła zbudować rywalom przewagi, a po skutecznym bloku na Juantorenie sama objęła prowadzenie 10:9. Po chwili role się odwróciły i skończona kontra Sokołowa dała prowadzenie Lube (14:12), jednak jeszcze przed drugą przerwą techniczną nasz zespół wziął sprawy w swoje ręce. Skuteczny blok Mateusza Bieńka na Juantorenie, następnie atak naszego środkowego oraz kontra Sama Deroo sprawiły, że ZAKSA miała dwupunktową przewagę nad rywalami (16:14).  W decydujących fragmentach seta kluczowy okazał się blok naszej drużyny. Najpierw Łukasz Wiśniewski zatrzymał atakującego z drugiej linii Taylora Sandera, a chwilę później Sam Deroo zablokował Cwetana Sokołowa dając ZAKSIE prowadzenie 21:18. Takiej zaliczki kędzierzynianie nie zwykli marnować i po ataku Rafała Szymury na lewym skrzydle doprowadzili do remisu w meczu.
IMG_0238
Trzecią partię lepiej rozpoczęli wicemistrzowie Włoch, którzy po trzech punktowych blokach objęli prowadzenie 7:2.  Sygnał do ataku w naszym zespole dał Benjamin Toniutti, który pojedynczym blokiem zatrzymał Cwetana Sokołowa. Niestety, nie wystarczyło to by odrobić straty do rywali, którzy na drugiej przerwie technicznej prowadzili już 16:9. Siatkarze Andrei Gardiniego do końca próbowali zniwelować różnicę dzielącą ich od rywali, ale Lube dowiozła prowadzenie do końca.
IMG_0320
Czwarty set rozpoczął się od mocnego uderzenia Maurice Torresa na prawym skrzydle, jednak nie udało się nam zbudować większej przewagi. Po asie serwisowym Sokołowa Cucine Lube objęła prowadzenie 7:5. W kolejnych akcjach kontrę skończył Juantorena, a w ataku pomylił się Torres i przy stanie 10:6 trener Gardini poprosił o czas. Przerwa przyniosła skutek, bowiem po niej ZAKSA zaczęła odrabiać straty i po asie serwisowym Bieńka było już tylko 11:10 dla włoskiej ekipy. Wówczas naszej drużynie zdarzył się przestój w ofensywie, który sprawił iż na drugiej przerwie technicznej rywale prowadzili 16:11. Takiej przewagi siatkarze Cucine Lube Civitanova już nie wypuścili ze swoich rąk i po chwili cieszyli się z awansu do finału tegorocznej Ligi Mistrzów.
W niedzielę o 15.00 ZAKSA zagra o brązowy medal Ligi Mistrzów. Rywalem naszej drużyny będzie przegrany z półfinału Zenit Kazań – Sir Colussi Sicoma Perugia.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cucine Lube Civitanova 1:3
(21:25, 25:22, 15:25, 18:25)