Walka o mistrzostwo przenosi się do Kędzierzyna-Koźla

  • PlusLiga
  • faza play-off
  • finały
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle PGE Skra Bełchatów TV: Polsat Sport
1:3
25:15 20:25 21:25 23:25

Od pierwszego meczu finałowego minęło tylko kilka dni, a już przed nami rozstrzygające spotkania w walce o medale. Walka o mistrzostwo przenosi się na nasz teren. Siatkarze i sztab ZAKSY zgodnie zapowiadają walkę od pierwszej do ostatniej piłki.

Mimo że wynik pierwszego meczu finałowego nie był korzystny dla naszego zespołu ZAKSA miała swoje szanse w meczu. Praktycznie każda z rozgrywanych partii toczyła się przy grze na styku. Dopiero końcówki setów to przewaga bełchatowian. Najbliżej wygranej nasz zespół był w trzecim secie, rozstrzyganym na przewagi. Zgodnie z przewidywaniami w szeregach bełchatowian wyróżniał się Mariusz Wlazły, atakujący Skry został wybrany nawet MVP spotkania. Swojego lidera wspierali Ebadipour i Lisinac. Po naszej stronie siatki najwięcej punktów zdobył Sam Deroo, dobrą zmianę dał Rafał Szymura. Młody przyjmujący naszego zespołu pojawił się na boisku w drugiej partii spotkania i atakował z ponad 60%-skutecznością. Niezależnie od wyniku w grze naszego zespołu można było wskazać plusy. Przede wszystkim popełniliśmy zdecydowanie mniej błędów własnych niż nasi przeciwnicy. Są jednak sfery wymagające poprawy, o czym zgodnie mówią nasi zawodnicy. –To są finały, musimy grać i walczyć do końca. Rywale wygrali pierwszy mecz, jednak tak, jak wspomnieliśmy w każdym secie byliśmy blisko i mogliśmy wygrać każdą z tych partii. Przed kolejnym spotkaniem musimy poprawić naszą grę również w kontratakach i obronie – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej kapitan naszego zespołu.

IMG_0514

O szczegółach, które przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść rywali mówił również trener naszego zespołu, zaznaczając, że nie bez znaczenia będzie fakt, że decydujące spotkania rozgrywane będą na naszym terenie. -W pierwszym meczu tej części rywalizacji bełchatowianie zrobili kawał dobrej roboty, zagrali naprawdę nieźle. Kilka punktów zdobytych w końcówce zrobiło różnicę i to właśnie musimy poprawić. Grając u siebie bez wątpienia będziemy na to przygotowani – podkreślił Andrea Gardini.

Rywalizacja w fazie play-off rządzi się swoimi prawami, niezależnie od wyniku pierwszego meczu finałowego nasz zespół wciąż pozostaje w grze. Rywalizacja o tytuł mistrza kraju rozgrywana jest do dwóch zwycięstw. Siatkarze ZAKSY podkreślają, że zrobią wszystko, aby przedłużyć rywalizację o jeden dzień. Nieraz w tym sezonie mistrzowie Polski udowadniali, że potrafią odwracać sytuację w trudnych momentach. Nasz zespół koncentruje się przede wszystkim na swojej dobrej grze, podopieczni Andrei Gardiniego zaznaczają, że do pokonania Skry nie wystarczy powstrzymanie ich lidera- Mariusza Wlazłego. Musimy skoncentrować się na naszej dobrej grze, po pierwszym meczu obu drużyn możemy zauważyć, że już w ataku kędzierzynian stać na więcej. Meczem w fazie zasadniczej ZAKSA udowodniła, że potrafi powstrzymać bełchatowian. Liczymy na powtórkę z tego spotkania.

IMG_0014
Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godz. 20:30, transmisję z meczu przeprowadzi telewizja Polsat Sport. Ewentualny trzeci mecz zaplanowano na niedzielny wieczór (również godz. 20:30).

Przypominamy, że w sobotę o godz. 12:00 rozpoczyna się sprzedaż dodatkowej puli biletów na drugi mecz finałowy z PGE Skrą Bełchatów.