Plan zrealizowany, ZAKSA za mocna dla radomian

  • PlusLiga
  • faza zasadnicza
  • kolejka 6
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Cerrad Czarni Radom
3:0
25:17 25:20 30:28

W trzech setach nasz zespół pokonał Cerrad Czarnych Radom, utrzymując zwycięską serię. Tylko trzecia odsłona była nieco bardziej wyrównana, bowiem triumfatora wyłoniła gra na przewagi. MVP meczu wybrany został libero ZAKSY – Paweł Zatorski.

Spotkanie znakomicie rozpoczęli siatkarze ZAKSY, w ataku ręki nie wstrzymywał Maurice Torres, bezbłędnie intencje rywali odczytywali Sam Deroo i Łukasz Wiśniewski i nasz zespół dość szybko prowadził 4:1. W tej części meczu Tomasz Fornal nie był w stanie znaleźć sposobu na ścianę bloku mistrzów Polski, przyjezdnych ratował Michał Filip. Podopieczni Roberta Prygla zniwelowali nieco dystans, jednak wciąż dwa oczka zaliczki sprzyjały naszej drużynie (8:6). Gra na styku nie trwała długo, celne serwisy Sama Deroo i kolejne bloki w wykonaniu mistrzów Polski miały odzwierciedlenie na tablicy wyników (13:9). Próbując ominąć ręce naszych zawodników Tomasz Fornal nie ustrzegł się błędów i kiedy obie ekipy dzieliło pięć oczek trener przyjezdnych musiał reagować. Pauza nie zaszkodziła naszej drużynie, ten rytm gry sprzyjał utrzymywaniu dystansu, swoje umiejętności w polu serwisowym zaprezentował rywalom jeszcze Rafał Buszek, kontrataki kończył Maurice Torres i w końcówce prowadziliśmy 18:12. Problemów z przebiciem się na drugą stronę nie miał również Sam Deroo, dominacja ZAKSY w tej części spotkania była zdecydowana (22:14). Pojedyncze punktowe zagrania gości nie zdołały odwrócić losów seta, Benjamin Toniutti bez większych problemów rozrzucał blok rywali, pozwalając się wykazać środkowym mistrza Polski (24:16). Seta pewnym zagraniem z lewego skrzydła zakończył Rafał Buszek (25:17), wyprowadzając nasz zespół na prowadzenie 1:0.

_MG_0167

Odsłona druga, przynajmniej początkowo, była nieco bardziej wyrównana. Przy wymianie sił w ataku utrzymywała się gra punkt za punkt (3:3). W dłuższych wymianach nasz zespół pokazał jednak swoje możliwości, efektowny zagrania ze środka dały naszej drużynie dwupunktowa zaliczkę (6:4). Podobnie jak w pierwszym secie również w tej partii podopieczni Roberta Prygla nie byli w stanie znaleźć sposobu na przebicie się przez blok mistrzów Polski, trudności radomianom sprawił również serwis Mateusza Bieńka. To właśnie zagrywka naszego środkowego przyniosła ZAKSIE kolejną serię punktową (9:5), zmuszając Roberta Prygla do ratowania się przerwą na żądanie. Bezpieczna przewaga po naszej stronie siatki utrzymywała się. Regularnie na skrzydłach punktował Sam Deroo. Niestety również ZAKSIE przytrafiły się problemy z przyjęciem, a po kontrataku Ziobrowskiego radomianie doprowadzili do wyrównania (11:11). Tym razem Andrea Gardini zdecydował się przerwać grę. Radość gości nie trwała długo, zagrywki Sama Deroo i konsekwencja Łukasza Wiśniewskiego na siatce pozwoliły naszej drużynie odzyskać zaliczkę (13:11). Przy zmienności sytuacji tym razem nasz zespół nie utrzymał prowadzenia do końca, od stanu po 16 gra rozpoczęła się praktycznie od nowa. W kluczowym momencie partii po raz kolejny mistrzowie Polski uaktywnili się w bloku, prowadząc 20:18. Chwilę później o sile bloku ZAKSY przekonał się jeszcze Jakub Ziobrowski, w aut atakował Tomasz Fornal, a podopieczni Andrei Gardiniego pewnie zmierzali do końca seta (24:20). Podobnie jak pierwszą partię również ten fragment meczu zakończył Rafał Buszek, tym razem punktując blokiem (25:20).

_MG_0191

W kolejnym secie trener naszych rywali wrócił do ustawienia z Michałem Filipem w ataku. W szeregach rywali uaktywnił się Wojciech Żaliński i tym razem radomianie byli o krok dalej. Przetrzymując napór ze strony gościi wykorzystując kolejne kontrataki ZAKSA odzyskała kontrolę nad rywalizacją (6:4). Przyjezdni ponownie popełniali błędy w ataku i pierwsza reakcją szkoleniowca Cerrad Czarnych Radom była zmiana atakującego. Przy kolejnych punktowych blokach w wykonaniu podopiecznych Andrei Gardiniego dystans dzielący nasz zespół i ekipa gości jeszcze wzrósł (12:9). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, przy walczących przeciwnikach trudno było utrzymać znacząca przewagę na dłuższej przestrzeni seta (12:11). ZAKSA niezmiennie jednak mogła liczyć na skutecznego w ataku Sama Deroo, belgijski przyjmujący mistrzów Polski nie miał problemów z przebiciem się nawet przez potrójny blok rywali, uspokajając grę (14:11). Podobnie jak w partii drugiej również w tym secie radomianie zdołali doprowadzić do remisu (15:15). Kluczem do odzyskania zaliczki punktowej była czujna gra w bloku, Sam Deroo i Mateusz Bieniek znaleźli sposób na zatrzymanie rywali, co dało naszej drużynie prowadzenie 21:18 w końcówce seta. Gra po raz kolejny się wyrównała (23:23), rywale zdołali nawet wyjść na prowadzenie-25:24. Nerwową końcówkę lepiej przetrzymali nasi zawodnicy, goście mylili się w ataku, seta zakończył  blok naszego zespołu (30:28)

MVP –Paweł Zatorski.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cerrad Czarni Radom 3:0

(25:17, 25:20, 30:28)