Kielczanie rozbici, pewna wygrana ZAKSY

  • PlusLiga
  • faza zasadnicza
  • kolejka 12
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Dafi Społem Kielce
3:0
25:14 25:14 25:18

W znakomitym stylu podopieczni Andrei Gardiniego pokonali Dafi Społem Kielce. ZAKSA wygrała 3:0, kielczanie w żadnej z rozegranych partii nie byli w stanie przekroczyć progu 20 punktów zdobytych w secie. MVP meczu wybrany został Benjamin Toniutti.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli naszego zespołu. W pełni skoncentrowani kędzierzynianie od pierwszych akcji zdołali narzucić rywalom swój styl gry. Blok ZAKSY stanowił dla kielczan ścianę nie do przejścia. Jednak nie tylko oczka zdobywane po punktowych blokach były atutem naszego zespołu, przy kolejnych wyblokach szanse w kontrach wykorzystywał Mateusz Bieniek. I tak przy prowadzeniu 7:1 mistrzów Polski Wojciech Serafin zdecydował się przerwać grę. Pauza niewiele pomogła, po wznowieniu rywalizacji celnym serwisem popisał się jeszcze Rafał Buszek, na skrzydłach bezbłędny był Sam Deroo i kilkupunktowa zaliczka utrzymywała się. O sile bloku naszego zespołu kilkukrotnie przekonał się jeszcze Tomislav Dokić. Pierwszy zryw kielczan rozpoczął się od ataku Wachnika z przechodzącej piłki, seria zagrywek Stępnia pomogła jeszcze gościom (14:9). Nie był to jednak początek odrabiania strat siatkarzy Dafi Społem Kielce. W ataku ręki nie wstrzymywał Maurice Torres. W końcówce seta, po zagraniu Sama Deroo, nasz zespół mógł się pochwalić ośmiopunktową zaliczką (19:11). Przepaść dzieląca obie ekipy w ligowej tabeli była widoczna na boisku. Decydująca faza seta to jeszcze dobre zagrywki Mateusza Bieńka, kielczan powstrzymywał nawet pojedynczy blok Sama Deroo i przy stanie 21:12 trener Serafin ponownie musiał interweniować. W tej części meczu przyjezdni nie zdołali odeprzeć naporu ze strony ZAKSY, kolejne punkty na konto mistrzów Polski zapisał Łukasz Wiśniewski, partię zakończył błąd kielczan (25:14).

_MG_0146

Kolejny fragment meczu był nieco bardziej wyrównany. W pierwszych akcjach utrzymywała się nawet gra punkt za punkt. Problemy kielczan z przyjęciem serwisu Benjamina Toniuttiego i błędy własne gości pomogły naszej drużynie przejąć kontrolę nad rywalizacją (9:4). Zerwany atak Wachnika i zagrania Łukasza Wiśniewskiego ze środka poprawiały sytuację naszego zespołu. Kolejny przestój w grze kielczan przyszedł przy zagrywce Sama Deroo, belgijski przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie tylko skutecznie odrzucił rywali od siatki. Popisał się również kilkoma asami serwisowymi (14:5). Pechową passę swojego zespołu przerwał Tomislav Dokić. Pojedyncze skuteczne zagrania gości na niewiele się zdały. W zagraniach z lewego skrzydła bezbłędny był Rafał Buszek. Przy stanie 16:7 Andrea Gardini wprowadził do gry jeszcze Sławomira Jungiewicza, rozpoczynając podwójna zmianę, chwilę później szansę gry otrzymał również Marco Falaschi. Kiedy dystans dzielący obie ekipy wzrósł do dziesięciu punktów Wojciech Serafin zdecydował się skorzystać z przerwy na żądanie. Kolejne akcje pogłębiały tylko problemy naszych rywali. W tej partii powtórzył się scenariusz z odsłony wcześniejszej i ZAKSA wygrała 25:14.

_MG_0071

Dłuższą przerwa po drugim secie pozwoliła nieco odbudować się naszym rywalom. Etap gry na styku zakończył się jednak przy stanie 4:3. W kontrach plasami za blok kolejne oczka na konto naszego zespołu zapisywał Sam Deroo. Pewnie ręce rywali w bloku obijał Maurice Torres. Sporą przewagę naszej drużynie dały zagrywki Benjamina Toniuttiego (9:4). Skuteczne zagrania naszych zawodników przeplatały proste błędy własne rywali, jak chociażby autowe ataki Dokicia. ZAKSA kontynuowała swoją dobrą grę, problemy rywali pogłębił błąd ustawienia i kędzierzynianie prowadzili 14:8. Kolejna próba ratowania wyniku przez gości to czujna gra w bloku, w kontratakach uaktywnił się Łukasz Łapszyński (14:12) i po raz pierwszy w spotkaniu o przerwę poprosił Andrea Gardini. Pauza przyniosła oczekiwane rezultaty, ZAKSA przełamała rywali, a kiedy w polu serwisowym pojawił się Mateusz Bieniek nasz zespół odzyskał pięciopunktową zaliczkę. Zagrania Sama Deroo z przechodzących piłek odebrały złudzenia rywalom (20:12). W tej partii nikt ani nic nie był w stanie odebrać triumfu ZAKSIE,ten fragment meczu wygraliśmy 25:18.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Dafi Społem Kielce 3:0

(25:14, 25:14, 25:18 )