PlusLiga

Głównym sponsorem pierwszoligowego klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest

ZAK

Konferencja po meczu ze Skrą

Konferencja prasowa po meczu XIII kolejki ZAKSA - Skra Bełchatów

2010-02-07 21:16

- Myślę, że graliśmy dobrze przez cały mecz, natomiast w końcówce czegoś nam zabrakło - mówił na konferencji prasowej po spotkaniu ze Skrą kapitan ZAKSY Michał Masny. - Mecz był zacięty, pełen wali ale także sporej ilości błędów popełnionych przez oba zespoły - ocenił Maciej Dobrowolski, rozgrywający PGE Skry.

Zdjęcie:

Maciej Dobrowolski (rozgrywający PGE Skry Bełchatów):

Na pewno cieszymy się ze zwycięstwa. Nie zastanawialiśmy się przed meczem czy będzie to 3:0, 3:1 czy 3:2. Najważniejsza dla nas była wygrana, która pozwoliła nam uzyskać dosyć dużą przewagę w tabeli i koncentrować się na kolejnych celach które są przed nami. Jeżeli chodzi o sam mecz, to na pewno był zacięty, pełen wali ale także sporej ilości błędów popełnionych przez oba zespoły. W perspektywie całego spotkania wydaje mi się, że podział punktów jest wynikiem sprawiedliwym.

Michał Masny (kapitan ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):

Spotkanie stało na wysokim poziomie. Szkoda, że skończyło się dla nas trochę kiepsko. Myślę, że graliśmy dobrze przez cały mecz, natomiast w końcówce piątego seta czegoś nam zabrakło. Szkoda. Koncentrujemy się teraz na dalszej ciężkiej pracy i kolejnym przeciwniku.

Jacek Nawrocki (trener PGE Skry Bełchatów):

Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu, takiej prawdziwej siatkarskiej „wojny”. Zespół Krzyśka Stelmacha to zespół waleczny, który popełnia mało błędów, dysponujący mocną zagrywką. Takimi elementami da się wygrać z każdym. Wiedzieliśmy, że będzie to trudne spotkanie, stąd też duża radość po jego wygraniu. Podział punktów chyba najbardziej oddaje to co działo się dzisiaj na boisku.

Krzysztof Stelmach (trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):

Ciężko mi coś mądrego powiedzieć. Na razie mam pustkę w głowie. Patrząc na statystyki, z całym szacunkiem dla przeciwnika, to my oddaliśmy tego tie-breaka. Popełniliśmy 4 błędy w ataku, 2 razy zostaliśmy zablokowani i zepsuliśmy 3 zagrywki. Oddając 9 punktów na 15 nie poradzilibyśmy sobie nawet ze słabszą drużyną, a co dopiero w pojedynku ze Skrą.

Być może jak emocje opadną, to będziemy zadowoleni z tego wyniku. Kto wie, czy przed meczem takiego rezultatu nie wzięlibyśmy w ciemno. Ale z drugiej strony, jak mamy przeciwnika i możemy go ograć, to trzeba to zrobić. I musimy się tego nauczyć. Musimy mieć w sobie „instynkt zabójcy”. Gratulacje dla Skry.

Grzegorz Dudek własne
3.857145
(3.9)
Oceń!

Waszym zdaniem (5)

Błędy popełniały nie tylko zespoły ale i gwiazdorzy z gwizdkami.

Dokładnie Gojko...zgadzam się z Tobą. Ale mecz był fantastyczny.

Mam pewne obawy, gdyz wyczytalem na necie, ze jest mozliwosc przejecia azotow przez niemiecka firme PCC SE co moze byc katastrofalne w skutkach jesli chodzi o dalsze sponsorowanie druzyny. Moglby sie ktos wypowiedziec kto zna sie na tym lepiej....:(

No cóż, sędziowie też ludzie, mają prawo się pomylić. Chociaż wtedy jak Masny, zdaniem sędziego, "wygarnął" piłkę nad siatką znad pola przeciwnika, widać było na pierwszy rzut oka,że nie popełnił błędu. Przydałaby się po raz kolejny wideoweryfikacja. Zgadzam się z panem Stelmachem, Zaksa oddała tie-breaka. Ale następnym razem będzie lepiej :)

ZAKSA grała bardzo dobrze i do konca sie nie poddała.Niestety pod koniec czegoś zabrakło.ale i tak wygralismy dwa sety i pokazaliśmy SKRZE że nie jestesmy latwym przeciwnikiem

Najczęściej komentowane

Sonda

Najlepszym siatkarzem ZAKSY w meczu w Wieluniu był:

ZAKSA SA Wszystkie prawa zastrzeżone