Przerwa w rozgrywkach trwała około trzy tygodnie i dla obu zespołów dyspozycja w tym spotkaniu była wielką niewiadomą. - Nie lubię tak trenować dla niczego. Lepiej mi się ćwiczy gdy wiem, że będziemy w sobotę grać. Myślę, że te dwa, trzy tygodnie przetrenowaliśmy dobrze i było to dzisiaj widać - powiedział zaraz po wygranym spotkaniu reżyser gry z Kędzierzyna-Koźla, Michał Masny.
Już od pierwszej piłki było wiadomo, która drużyna czuje się lepiej. Niemal całe spotkanie, w hali przy ulicy Mostowej było pod kontrolą podopiecznych Krzysztofa Stelmacha. Pierwszy set zdominowany był przez gospodarzy, a na czteropunktowe prowadzenie wyszli przy skutecznych zagrywkach Michała Ruciaka (5:0). - Nigdy się nie spodziewam jakie dane spotkanie będzie - łatwe czy trudne. W tym zagraliśmy dobrze, wszystko wychodziło dokładnie tak jak miało i stąd taki wynik. W pierwszych dwóch setach skutecznie zagraliśmy na zagrywce, w ataku i obronie - uważa Masny. Dowodem na jego słowa mogą być liczne efektowne obrony jak ta z końcówki drugiej partii. Sammelvuo bronił łokciem, Masny pięścią, a Ruciak zdobył punkt. Partię przy stanie 25:11 zakończyli skutecznym blokiem na Wołoszu - Michał Masny i Jurij Gladyr.
Podobnie było i w drugiej partii. Gospodarze zbudowali przewagę, po trzech skutecznych atakach Jakuba Jarosza (6:3), wybranego później zawodnikiem meczu. W trakcie tej partii kilka razy do kwadratu zaglądał fizjoterapeuta Aleksander Bielecki i konsultował się z ukraińskim środkowym. - Mam od pewnego czasu problemy z plecami, ale daję radę - mówił po meczu Gladyr.
Z każdym setem ciężej - można by rzec. Otóż trzecia partia była najbardziej wyrównaną i krótko przed pierwszą przerwą techniczną, gdy na bloku zatrzymany został Ruciak, był remis po 15. - Nie wiem czy Wieluń grał coraz lepiej. Po prostu my zrobiliśmy więcej własnych błędów na zagrywce i w atak. Na szczęście nie dopuściliśmy do nerwowej końcówki i zasłużenie wygraliśmy - podkreślał zadowolony Słowak. W końcówce gospodarze ponownie pokazali swoją siłę na zagrywce i w bloku, elementach które w tym meczu zadecydowały o wyniku. Partię jak i cały mecz zakończył się identycznie jak set pierwszy - skutecznym blokiem pary Gladyr - Masny.
W najbliższym czasie zawodników ZAKSY czeka prawdziwy maraton. W każdym tygodniu rozegrają dwa ważne mecze. - Musimy dać radę, jak wszyscy dali to i my musimy - zaznaczył rozgrywający. Już w najbliższy czwartek pierwszy mecz Pucharu CEV z Marchiolem Vodi Prvacina - Myślę, że trenerzy mają już przygotowane jakieś materiały o tej drużynie. Zobaczymy jak będą mieli to dobrze, jeżeli nie to będziemy się starali robić swoje elementy tak jak trzeba na 100% i zobaczymy jak będzie - zakończył Masny.
ZAKSA: Masny, Ruciak, Sammelvuo, Gladyr, Szczerbaniuk, Jarosz, Mierzejewski (l)
Siatkarz: Stelmach A., Wołosz, Zajder, Nowak, Kordysz, Sarnecki, Kryś (l) - Lubjejewski, Matejczuk, Błoński
|
|
|
| Punkty zdobyte: 56 | 31 |
| Skuteczność ataku: 60% | 42% |
| Skuteczność przyjęcia: 57% | 50% |
| Bloki punktowe: 8 | 4 |
| Zagrywki punktowe: 6 | 0 |
ZAKSA SA Wszystkie prawa zastrzeżone